Dziwne lata

 

Serial „Stranger Things” zaatakował mnie z zaskoczenia, nie czekałem na to, nie oglądałem żadnych zajawek. Cokolwiek z nim wspólnego dopiero poznałem parę dni temu, gdy zacząłem oglądać pierwszy odcinek. Wtedy właśnie powstał wielki wir, który wciągnął mnie i nie chciał puścić, wręcz byłem zmuszony do oglądniecia wszystkich ośmiu odcinków, jak najszybciej to możliwe. Ale to takie dobre zmuszanie było, więcej chce! 😉

Lata ’80, banda dzieciaków, małe miasteczko amerykańskie, fajna laseczka z głupim gościem, tragiczna postać szeryfa. Tak? Znacie podobny schemat? Czyżby aż tak cliché? A jest, dokładnie tak właśnie. Ale co z tego, jeśli podano nam to w takiej oprawie, z tyloma smaczkami, dodatkowo przypieczętowane rewelacyjną grą aktorów, tych doświadczonych jak i małoletnich.
Co chwilę coś się dzieje, fabuła coraz bardziej zakręca, kolejna tajemnica, następny kultowy plakat na ścianie z tej epoki (The Thing! Evil Dead! Dark Crystal!), wzmianka o ważnym zeszycie Uncanny X-Men (Dark Phoenix Saga? Ktoś coś?), przepiękna CZOŁÓWKA (Drive? Hotline Miami? Czad!) – klimat wylewający się z tv i wywołujący w nas tęsknotę za kinem tamtych lat.

Chłopaki, nerdy epoki Atari, idealnie zagrali swoje rolę. Zwłaszcza „bezzębny” koleżka (Gaten Matarazzo), który robi mi konkurencję, gdyż moja piękna „zakochała się w nim”, jak to sama oczywiście przyznała. Życie :P.
Wracając do serialu – pewna dziewczynka (Millie Bobby Brown) rewelacyjnie zaprezentowała się aktorsko, ciekawe czy zrobi karierę jak dorośnie? Być może tak jak kiedyś Winona Ryder, która po prostu MUSI dostać jakieś serialowe nagrody, za to co zrobiła tutaj należy się jej to w 100%.

Stranger-Things

Strasznie korci mnie aby opisać przebieg fabuły. Choć zdradzić mały fragment. Ale nie mogę i nie chce – chciałbym abyście sami wkroczyli w ten tajemniczy, mroczny i dziwny świat, bez żadnych spoilerów. Żebyście sami zatęsknili za czasami bez internetu. Za czasami gdy jakiś kretyn nie zdradzał wam kluczowych momentów filmu/serialu/gry na jakiejś przereklamowanej stronce…

Oceniając „Stranger…” jednak nie mógłbym wystawić oceny maksymalnej – pod koniec pierwszego sezonu (a będą kolejne?) kilka rozwiązań niekoniecznie mi się podobało, plus, tradycyjnie – zbyt często pytania są ciekawsze niż odpowiedzi. Co nie zmienia faktu że jest to świetna produkcja Netflixa. Koń naczelny poleca! 😉

Ocena: 4 dziwne konie, na 5 możliwych

(van)

Stranger-Things-Season-1-Episode-5-4-b04c

2 uwagi do wpisu “Dziwne lata

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s