Filmy

Top 10 filmów w stylu lat 80-tych

Lata 80-te to moje słodkie dzieciństwo. I mimo że w tych czasach popkulturę spotkało wiele złego (moda, muzyka popularna), ciągle do nich wracamy. Szczególnie 10. muza upodobała sobie nostalgiczne powroty do tamtych lat. Dlaczego? Z jednej strony specyficzny, bardzo filmowy klimat (dzisiaj wszystko musi być realistyczne), z drugiej kicz i tandeta, która w swojej śmieszności po prostu się podoba.

W moim top 10 postanowiłem skupić się tylko na produkcjach współczesnych, czyli powstałych najwyżej kilka lat wstecz. Mimo tego wybór nie był wcale prosty, bo im bardziej sobie przypominałem/kopałem, tym więcej tego się pojawiało. Chyba faktycznie mamy prawdziwy renesans lat 80-tych.

10. American Horror Story: Hotel

Piąty sezon antologii przeniósł nas do kiczowatych lat 80-tych. Mimo że serial z sezonu na sezon jest coraz słabszy (choć ten nie należy do najgorszych), to nie można nie docenić dbałości w odwzorowaniu tamtych czasów, zarówno pod względem szczegółów jak i gęstego klimatu. A i Lady Gaga całkiem udanie przejęła schedę po Jessice Lange, mimo że królowa jest tylko jedna.

9. The Final Girls (Dziewczyny śmierci)

Slashery z lat 80-tych były wtórne do bólu, ale ich klimat sprawiał, że chłonąłem je w ilościach zdecydowanie zbyt dużych. Jednym z wyświechtanych motywów był obóz nad jeziorem lub w środku lasu (a najczęściej tu i tu naraz) + psychopatyczny morderca. Twórcy tego filmu na szczęście nie poszli na totalną łatwiznę, gdyż postanowili pobawić się z widzem w zgadywankę – cóż takiego typowego zaraz zrobią bohaterowie, którzy… wiedzą, że są w horrorze z lat 80-tych.

PS. Tłumaczowi proponuję zapoznać się z toposem „finałowej dziewczyny”, może wtedy wpadłby na sensowniejszy tytuł.

8. Super 8

J.J. Abrams oddaje hołd Spielbergowi i na tym można by poprzestać. Młoda obsada, małe miasteczko, kosmita i TE lata. Mimo że film nie należy do wybitnych produkcji, ogląda się go z nostalgiczną przyjemnością.

7. Dead of Summer

Kolejny przykład wyświechtanego schematu obóz + różne dziwy, ale w przeciwieństwie do „The Final Girls”, fabuła jest o wiele bardziej rozbudowana i tajemnicza (całkiem sporo twistów). Mamy retrospekcje na modłę „Lost”, niewyjaśnione zjawiska zamiast jednego psychopatycznego mordercy i skomplikowane relacje między bohaterami (oczywiście w pewnych ramach gatunkowych).

6. The House of the Devil (Dom diabła)

Oglądając ten film naprawdę można się pomylić, czy aby na pewno ktoś nie znalazł taśmy z lat 80-tych, odrestaurował cyfrowo i postanowił wypuścić do kin. Klimat aż się wylewa z ekranu, bohaterowie wyglądają jak żywcem wyjęci z tamtych czasów, a suspens to mistrzostwo świata.

5. Scream Queens (Królowe krzyku)

Topos „królowych krzyku” to kolejny element zakorzeniony w latach 80-tych (choć początki sięgają oczywiście parę latek wcześniej) i zarezerwowany przede wszystkim dla slasherów. Twórcy AHS nakręcili serial bardzo specyficzny. Można go kochać lub nienawidzić – nie ma nic pośrodku. Jeśli po pierwszym odcinku nie chwycicie szyderczego humoru, nie będziecie w stanie przetrwać do końca sezonu. Mamy tutaj mianowicie do czynienia ze swoistą parodią slasherów, która co prawda dzieje się w czasach współczesnych, ale klimat, scenografia i praktycznie wszystko inne aż krzyczy „Welcome to the 80’s!”.

4. It Follows (Coś za mną chodzi)

Fabuła prosta jak drut (ba, założenia nawet z deka głupawe), ale klimat, klimat i jeszcze raz klimat. Prostota jest tutaj niesamowitą zaletą, a uczucie niepokoju towarzyszy nam do samego końca. Sama konwencja jest niemal żywcem wyjęta z klasyków typu „Halloween”, z tą różnicą, że tutaj nawet nie wiemy, z czym mamy do czynienia.

3. Midnight Special

Więcej o tym filmie pisałem tutaj, więc przypomnę tylko, że to kolejny wyśmienity hołd dla dokonań Spielberga – moim zdaniem nawet lepszy od „Super 8”.

2. Kung Fury

Cały film do obejrzenia powyżej. Ta krótkometrażówka wręcz idealnie oddaje kicz tamtych lat. Każda minuta tego dzieła to jedna wielka beka, ale również hołd, bo żeby nakręcić takie dzieło, trzeba kochać tandetę lat 80-tych.

1. Stranger Things

Nie mogło być inaczej – ten serial to objawienie tego roku. Lata 80-te uchwycone perfekcyjnie – scenografia, muzyka, fabuła, bohaterowie, no co tu dużo mówić, CAŁOŚĆ. Jedynym zgrzytem jest momentami niedopracowane CGI, ale ta drobnostka nie psuje ogólnego wrażenia.

Warto odnotować:

  • Guardians of the Galaxy (Strażnicy Galaktyki) – chyba nikt nie ma wątpliwości, jakie lata kocha Peter Quill?
  • X-Men: Apocalypse – nie mogłem się doczekać, aż bohaterowie w końcu ubiorą się w swoje robocze stroje, bo moda lat 80-tych to chyba największe gówno jakie widziałem.
  • Jutro będzie futro (Hot Tub Time Machine) – ubrania z lat 80-tych tylko i wyłącznie na wesoło, bo w poważnym filmie ich nie zdzierżę.

[Irek]


Zapraszamy na naszego Facebooka: Stare Konie FB

Reklamy

2 komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s