Pograne #4: Czas Shooterów

grey-fields-of-france

„Nie cierpię Battlefielda!” – Takie właśnie myśli miałem, gdy z każdym kolejnym BFem, próbowałem się wkręcić w tego shootera od Dice/EA. Miałem, już nie mam – Battlefield 1 jest rewelacyjny! Co za gra! REWELACJA! Kurwa, serio?! Taaa, zawzięty CODziarz (czyli nałogowy gracz Call of Duty, oczywiście) nie może się oderwać od multiplayera w najnowszym Batku. Zrobiłem to tylko na chwil parę, aby przelać myśli na monitor – w tym specjjalnym #Pograne, traktującym tylko i wyłącznie o najnowszych strzelaninach, które rozwalają nam mózgi, zwłaszcza tym faktem że pojawiają się na rynku jedna po drugiej. Gears of War 4, Call of Duty Infinite Warfare, Titanfall 2 oraz (spoiler!) moją osobistą gra roku – Battlefield 1!

call-of-duty-infinite-warfare-555x328-555x328

Zacznijmy od śmierdzącego i totalnie zjebanego (sorry, nie będę się pieścił z partaczami) multiplayera w (Call of Duty)Infinity Warfare. Wrażenia bazują na becie, dostępnej dwa minione weekendy na Playstation 4. Jest małą szansa że przy FULLu moje odczucia (jakimś cudem?) odmienią się, dostanę objawienia i wogole wygram w totka, co pewnie się nie stanie – ale zawsze jest taką możliwości. Dobrze że sobie to wyjaśniliśmy, przechodząc do rzeczy – jest źle, bardzo źle.

call-of-duty-advanced-warfare-multiplayer-screenshots-4

Jestem graczem CODa od wielu lat – Modery, black opsy, niektóre i 20 prestiż wbiłem (MW3), inne może trochę mniej, ale i tak od paru dobrych roczków, CODzik zawsze stał na półce i był gotowy zaprosić mnie do przyRUSHowanego dedmecza na x360/ps3/ps4/x1. Wiadomo, seria ma wzloty i upadki, największą wtopa (so far) był dla mnie Ghost. Zbyt duże mapki, a przedewszystkim gloryfikacją kampy – patafian siedzący w koncie i grający jak pieprzony Sentry Guń, miał większe szansę na sukces w meczu, padało się w ułamku sekundy bez możliwości na odstrzelenie frajera. Infinity (w tych zaprezentowanych) nie dało mi dużych mapek ale po raz kolejny czas reakcji został zmniejszony do minimum. Wszystko zapierdala jak naćpane, laserki (OMG jakie ta broń ma okrutne dźwięki!!!), durne gadżety, specjalne zdolności (np zamiana w mechanicznego „psa” i branie wszystkich „na hita” WTF) jest już na tyle popieprzone że zmuszanie gracza do „wolniejszego” stylu gry, już całkowicie dopełnia obraz klęski tego tytułu.

codiwlogo

Nie zrozum mnie źle Mój Drogi, w następnym tygodniu (piątek, w premierę pełnej wersji) może zobaczymy poprawioną fizykę gry czy „śmiertelność” gracza, nie zmieni to jednak podstawowego minusa tej produkcji – nie chcę(my) futurystycznego Call of Duty. Oczywiście nie napalałem się na tego CODa, już od paru dobrych miesiacy było wiadomo co się świeci. ALE ŻE AŻ TAK ŹLE?! Oj, tragicznie.

Tragicznie jednak ze sprzedażą nie powinno być – jest to nadal najsilniejsza marką FPP na świecie, tytuł zarobi swoje. Plus remaster Call of Duty Modern Warfare. Na MW czekam i akurat w tego odświeżonego kotleta, króla odświeżonych kotletów, pokładam nadzieję. Tylko co nam pokażą za rok? Są ploty o Wietnamie (jako cała gra, nie fragment jak w Black Ops 1) aczkolwiek patrząc co teraz „odpierdalają” z tą zeszmacona marką, można się spodziewać i ufoludków i teletubisiow i pieprzone Muminki. Mówiłem wam już że i tak leje na to bo Battlefield 1 jest przemega?

gow4title

„Gyrosy 4” dostarczyło należycie – Multiplayer to klasyczny mix trybów a kampania dla pojedynczego(lub w coopie) gracza „im dalej tym lepiej”. Pięknie ładnie zajebiście, ale i bezpiecznie i bez rewolucji. Kopiowanie pomysłów z poprzednich części(tych najlepszych!), malutka szczypta nowości, zbyt przydługi prolog(nie chcę już bić tych robotów!) oraz dużą część gry to „od jednego killboxa, do drugiego itd” – co akurat nie powinno być minusem, na tym bazuje przecież cała seria.

gears-of-war-4-pc-review

Dla mnie jest to mocne 8/10, wiele akcji jest iście zajebistych, multi standardowo brutalne, a kolejne sequele napewno już się robią. Aaa wiecie że nic innego „nie robi” tak jak klimat Battlefielda 1?

titanfall-2

Klimat też mają kolejne zwiastuny Titanfalla 2, teroryzujace mnie że wszystkich stron i urządzeń. Oceny zbiera Tytan świetne, średnia (na metacritics) prawie dorównuje pewnej grze z „B” na początku i „1” na końcu nazwy. Ale szczerze – i co z tego? EA chyba musiała wypełnić jakiś plan, zadowolić inwestorów, wydać odpowiednią ilość tytułów i… wtopiła. Mega wtopiła… jakim trzeba być kretynem marketingu żeby wydać słabo znaną markę (Titanfall 1 furory na PC nie zrobił a na X1 bazą graczy też szybciutko zmalała, wersji na PS4 nie było) równy tydzień po Battlefield 1 i tydzień przed nowym Call Of Duty? Właśnie, może być super extra wypas a i tak do świąt cena gry spadnie o 30-50% (przynajmniej w UK). Chciałbym w to zagrać, zwłaszcza że podobno jest inaczej niż w becie, sprzed paru miesięcy, ale poczekam minimum parę miesięcy – jaki fan shooterow będzie miał teraz na to czas? (tak, BF1 nonstop!;) Szkoda, cholernie szkoda, byleby taka durna decyzja wydawnicza nie zabiła tego interesującego świata 😦

titanfall_2_wm_a-0

Takim właśnie smutnym akcentem kończę kolejne #Pograne! Do przeczytania!

STOP!

bf-cover-1200x609

BATTLEFIELD 1!!! Taaaak, nie zapomniałem o tym kocie! Tylko próbuję skrócić ten tekst i wrócić na pole bitwy. Heh, tak naprawdę chciałem napisać jakiś mądry i odkrywczy wpis, o tym dlaczego gracz CODa tak zafascynował się BFem, po tylu nieudanych próbach (BF 3, 4, Bad Company), dlaczego tak jaram się jak latam jako medyk i ratuje ekipę? Jakim cudem z CODowych kapiszonów przerzuciłem się wymagające precyzji bronię? Co na to wpłynęło? Słaba kondycja marki CODa i jej niechciana futurystyka? Tak naprawdę – nie mam najmniejszego pojęcia.

medium-img

 

Battlefield 1 ma coś w sobie, coś co nie pozwala mi się oderwać od multiplayerowych potyczek. Coś co powoduje że co chwilę patrzę na zegarek i żałuję że zamiast „przejmować B” narzekam na ten temat na blogu ;). Klimat pierwszej wojny światowej robi swoje. Ale to oczywiście nie wszystko… jest tu tyle grywalnosci że spokojnie można byłoby to rozdzielić na parę innych tytułów.

neon_0001_large

Tak poza tym, wiecie że jest to chyba pierwszy tytuł MP, od czasów Modern Warfare3, który aż tak silnie mnie jara? Świetna sprawa, zwłaszcza jak ma się z kim grać i przeżywać kolejne akcje. Heh, ale Wy już to pewnie znacie – w Polsce Batek wydaje się bardziej popularny od CODa już od dawna.

battlefield_1_2

Mi zajęło to trochę dłużej. Ale już tu jestem, już zdobywam ten B, już leczę moich kompanów. Ah co za gra!!!

Ale Modern Warfare remaster i tak będę pogrywał. Tylko że w przerwach od najlepszej strzelaniny (multiplayer) ostatnich lat – Battlefield 1. Dzięki Dice, dzięki EA, wracam na pole bitwy 🙂

(van)

battlefield_1_faceoff

Jedna uwaga do wpisu “Pograne #4: Czas Shooterów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s