Pograne #5: Bulletstorm Kotlet Edition

bulletstorm-full-clip-edition-logo-600x164

Pięknie wczoraj Sony dowaliło! Widzieliście „Playstation Experience 2016”? Czego tam nie było – Last of Us 2! (samodzielne)singlowe DLC do Uncharted 4! Nowy(stary!) Wipeout! Knack 2!(#nikogo?) Trylogia Crash’a! Remaster Bulletstorma! Dużo oklasków! Wow, naprawdę nieźle, tylko że co ja tu widzę? Że niby połowa tych produkcji to remastery? Aha, ale to przecież już panujący trend od początku tej generacji. Na dodatek nie mogę się doczekać aż zobaczę nowego-starego (hd+fury+2048) na moim nowiuśkim tv 4k. Którego jeszcze nie mam, ale spoko, do wakacji może sprzedam nerkę 😉

Fajnie, wszyscy się jarają powrotem lisa Crasha, parę osób jak ja, także i Wipeoutem. Szkoda tylko że pewien POPIEPRZONY wydawca/producent – Gearbox – już w ogole pogubił się w tym co robi.
Pół roku temu na rynku pojawił się Overwatch – fpp w stylu Team Fortess od Blizzarda – gra która ostatnio zebrała statuetki za najlepszą produkcję roku, czy zasłużenie to już inna historia. W każdym razie, w tym samym okresie, znany głównie z serii „Borderlands”, Gearbox postanowił wydać „podobną” (na pierwszy rzut oka, ale widać to się liczy bardziej niż fakty) grę – Battleborn. Nie wplatając tu historii, jak mikroskopijna baza graczy tego tytułu, była już po paru tygodniach – 3 dni temu kupiłem B’borna za 3 funty. Tak, za 15 złotych. Nówkę. 6 miesięcy po premierze. Heh, czyżby decyzja wydania gry w tym samym okresie co kolos od Blizzarda, była niezbyt dobrym pomysłem i odbijała się w Gearbox czkawką? Mało powiedziane…

bulletstorm-full-clip-edition-announce-trailer

Wracając do „kotletów”, a raczej tego którego premierę Gearbox planuję na kwiecień – Bulletstorm: Full Clip Edition. Woah, jaką to była dobrą strzelanka! Stworzona przez polski team People Can Fly pod dowodzą, przynajmniej jeszcze wtedy, sławnego Adriana Chmielarza. Wydana w lutym 2011, czyli patrząc na datę planowanego remastera, ponad 6 lat temu. Gra była naprawdę dobra, zabawna i z odpowiednim pierwiastkiem „oryginalności” – przeciwników można było zabijać na różne ciekawe sposoby, otrzymując wtedy odpowiednią punktację, i cieszyć się przy tym jajcarska i wybuchowa fabuła. Wszystkie pięknie, ładnie, niestety gra kończy się chamskim cliffhangerem a ciągu dalszego nigdy nie zobaczyliśmy.
Pudełka z Bulletem nie szły tak dobrze jak EA (ówczesny wydawca) wymyśliła i sądziłem że już nigdy nie ujrzymy tej marki.
Ale cóż to! W „erze kotletów” pojawić się ma remaster Bulletstorma, na dodatek z możliwością gry jako Dukę Nukem (Tak, ten co jednak nie był Forever ikona;) do której postaci Gearbox już jakiś czas temu uzyskała prawa – w październiku dostaliśmy kolejną edycję wiekowego (20 lat!!!) Dukę Nukem 3D, tym razem w edycji na PS4 & X1. Edycja, która należy wspomnieć, nie spotkały żadne ulepszenia graficznie i wygląda niemal IDENTYCZNIE jak w czasie swojego debiutu. Na dodatek liczyli sobie za niego ok. £20 (czyli plus/minus 100zl). Wiem że wielu graczy lubi grać w takie klasyki z grafiką bez ulepszeń, w surowej postaci. Ale żeby ŻADNEJ opcji nie było polepszenia takowej? Ktoś chyba robi sobie jaja z graczy…

Nim wrócę do Bulleta, dobiję was jeszcze tym (jeśli nie pamiętacie) że to właśnie Gearbox jest odpowiedzialny za wydanie niesławnego Aliens: Colonial Marines. Tak, tego oszukanego FPP z Obcymi, tego w którym grafika na trailerach wyglądała jak z innej produkcji, a nie produkt który potem dostaliśmy. Heh, żeby tylko grafika była tam spartaczone…

bulletstorm-full-clip-edition-screenshot-6

Podsumowując – Jeśli myślicie że to Activision rucha graczy, popatrzcie na to co Gearbox odpierdala. Wiecie ile sobie życzą za remastera (który pewnie będzie wyglądał niemal tak samo jak oryginał SPRZED 6 LAT!)?? Taką samą sumę jaką musicie wyłożyć za nową produkcję! 44 funty czy 220/250zl czy ileś tam pesos – po prostu przegięcie po całości. Wiem, nikt nam przecież nie każde kupować takiego kotleta, ale czy nadal sądzicie że to wszystko idzie w dobrym kierunku, a takie ruchy nie zaszkodzą naszej branży w przylosci? Nie? Pomyślcie jeszcze raz – znacie się na rzeczy, czytacie nerdowego bloga, orientujecie się w nowościach/starociach, jesteście fajni, starsi już gracze którzy „czają bazę”. Tak, ale czy to wy pompujecie większość kasy w nasz giercowy rynek?

Bardzo lubię Bulletstorma. Bardzo, bardzo, ale tego Remastera nie kupię za więcej niż £10. Nie pozwalajmy żeby takie pijawki jak Gearbox zerowały na naszej nostalgi. Taa, piszę to gościu który właśnie pierwszy Prestige wbił w Modern Warfare Remastered, oraz ślini się myśl Wipeouta na PS4. Oczywiście, tylko że żadna z tych produkcji (w wypadku Wipeouta prognozuje) nie kosztuje tyle co nowa gra + są zajebiście dopieszczone i przygotowane na miarę 2016/2017. Eh, idę na kotleta…

(van)

15322554_1280857525269309_48209893_o

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s