Suicide Squad – Extended Crap

O ile „Batman vs Superman” zyskał na dodaniu pół godziny nowego materiału, o tyle „Suicide Squad” mógłby się w zasadzie bez tego obejść. A raczej powinien dostać o wiele więcej, bo nawet Jared Leto twierdził, że wycięto 40 minut samego Jokera. Rozczarujecie się zatem licząc, że nowe sceny poprawią odbiór filmu. Co prawda jest kilka fajnych motywów, ale ogólnie domowy seans wypada gorzej niż kinowy. Czyżby Extended Cut był słabszy od kinowego? Nie, po prostu elementy, które wcześniej nie drażniły, teraz dawały o sobie znać ze zdwojoną siłą.

Ponowny seans BvS był dla mnie całkiem ekscytujący – do tego stopnia, że wersję Ultimate obejrzałem dwa razy w krótkim odstępie czasu. Rozbudowane wątki poukładały trochę chaotyczną fabułę, dzięki czemu film już jako całość wypada spójnie. Niestety „Suicide Squad” sporo stracił na domowym seansie. Po kinie nie byłem może pełen entuzjazmu, ale nie porównywałem też filmu do krowiego placka na wiejskiej polanie. Sęk w tym, że teraz byłbym bliższy takiemu zestawieniu, ale nie chcę się już znęcać – van zrobił swoje 😉

Jak zatem przetrwałem ponowny seans? Oczywiście czekałem na nowe sceny, by sprawdzić, czy jakoś zmieniają fabułę i dynamikę opowiadanej historii. Jak już wspomniałem we wstępie, fani Jokera będą rozczarowani. Z rzekomo 40-tu minut wyciętego materiału, wróciło dosłownie kilka. Najbardziej zapada w pamięć scena, w której zakochana Harleen Quinzel goni na motocyklu Jokera, który początkowo nie jest nią zainteresowany. Dzięki temu poznajemy lepiej ich dysfunkcyjne relacje, a przede wszystkim spustoszenie, jakie klaun wywołał w psychice pani doktor. W gruncie rzeczy to właśnie Harley Quinn najbardziej zyskała na dłuższej wersji filmu. W kilku momentach ponownie budzi się w niej psychiatra, gdy rozmawia z różnymi członkami grupy – wpływa to lepiej na ogólny zarys postaci i zrozumienie relacji między bohaterami (sceny namawiania do ucieczki, wydłużona i bardziej komediowa scena w barze). Nie pamiętam już jej komiksowego odpowiednika, ale Harley w filmie wypada teraz o wiele ciekawiej – inteligentna i wyrachowana psychopatka, która udaje słodką idiotkę. Tylko to niepotrzebne uczłowieczanie za pomocą miłości…

jared-leto-joker-suicide-squad

Swoje pięć minut (tfu, sekund) dostali też inni bohaterowie, z których najwięcej na charakterze zyskał Rick Flag, a dokładniej jego relacje z June Moone – okazują się one być o wiele mocniejsze niż zasugerowano w kinówce (tylko znowu ta miłość…). Mamy też troszkę więcej Killer Croca – zobaczymy jego karmienie i jakże zabawne (tak, ironia) wypróżnianie żołądka w samolocie. Parę ujęć dostał jeszcze Deadshot, ale na tyle nieciekawych, że nie warto nawet ich wymieniać. Bo bądźmy szczerzy, jeśli nie podobała wam się wersja kinowa, wydłużona niczego w tym względzie nie zmieni – ba, możecie się nudzić jeszcze bardziej. Gdybyśmy dostali sporo większą dozę Jokera, byłoby zdecydowanie barwniej. Postać grana przez Jareda Leto to największy przegrany tego filmu – koleś, który powinien być głównym bohaterem, został zepchnięty niemal na trzeci plan. Good job, DC!

Cóż, sztuczka z wersją rozszerzoną się tym razem nie powiodła. Kilkanaście minut dodatkowego materiału to prawie jak rzucenie ochłapów w kierunku żądnej pokarmu gawiedzi – „macie i nie marudźcie już”. No ale skoro box office zagłosował i film sprzedał się świetnie? Co gorsza, wieść gminna niesie, że „Wonder Woman” ma swoje problemy, a niewiele lepiej jest z „Batmanem”, który nie może doczekać się porządnego scenariusza. Może to zwykłe plotki, a może coś jest na rzeczy, ale o produkcjach z DCEU ciągle jest głośno, tylko że nie w tych kwestiach, jakich byśmy chcieli. No bo jeśli z niepokojem oczekujemy kolejnych filmów, gdy o dzieła Marvela praktycznie wszyscy są spokojni, to ktoś tu ewidentnie spartolił robotę.

Ocena: 4/10
(chyba byłem zbytnio zauroczony Harley i Enchantress, że wcześniej dałem 6/10 ;))

[Irek]

suicide_squad_ver26.jpg

Zdjęcia: Warner Bros.

3 uwagi do wpisu “Suicide Squad – Extended Crap

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s