Batman: The Telltale Series

3129760-trailer_batmantelltale_ep2_20160915

Graliście już w jakąś grę od „Telltale”? Podobno, jeśli już w jedną zagraliście, to graliście już we wszystkie. Coś tym jest, przynajmniej patrząc na silnik dzięki któremu działają te produkcję. A jest to, niestety, już przestarzała technologia. Ostatnie gry od tego studia, które grałem, to „Wolf Among Us” oraz „Tales from the Borderlands” – zabawne i klimatyczne przygodówki, prowadzące gracza „po sznurku”, bez szansy na porażkę, zmierzające do finału opowieści. Teoretycznie mamy wpływ na fabułę, jednak jest to właśnie tylko „wrażenie”, które chcą w nas wywołać autorzy. Tu naciśniesz „X”, tam wybierzesz jedną odpowiedź z czterech możliwych, a w innym miejscu nawet uda Ci się „pobłądzić” Twoim bohaterem i poudawać że masz jakąkolwiek swobodę. Dokładnie taki sam jest „Batman”, jak wspomniane dwa tytuły. Sęk w tym że „Borderlands” oraz „Wolf” bronią się naprawdę ciekawymi fabułami, „Bat” był już natomiast eksploatowany w popkulturze niezliczoną ilość razy, a więc o wiele trudniej jakkolwiek być zaskoczonym przez przebieg scenariusza.

Scenariusza, który oprócz paru mniejszych twistów, daje nam prawie te same historię które znamy od lat – znowu „dowiemy się” jak powstał Two-Face, Bat poromansuje z Catwoman i przy okazji, po raz setny posłuchamy, jak to brutalność naszego bohatera nie jest dobrze postrzegana w Gotham. Spokojnie, są też miłe niespodzianki – ale o nich zbyt dużo tu nie przeczytacie, nie chcę wam tego zepsuć.

Od strony graficznej jest róznie – przy okazji naszych „wyborów”, gra tradycyjnie (czyli jak reszta przygód od Telltale) potrafi przyciąć, postacie poruszają się niczym kukły i sam, wspomniany już, silnik, powinien dawno być wymieniony na coś nowego – co chwilę widać jak przestarzała jest to technologia. Za plus, z mojej strony, muszę wskazać wygląd paru charakterów – Two-Face przypomina tego z filmu „The Dark Knight”, Pingiwn najbardziej z serialu „Gotham” a Alfred to odpowiednik aktora z „Batmana” Tima Burtona – naprawdę fajny smaczek, choć nie jestem pewien czy zamierzony.

Podsumowując, dostaliśmy „topornie” działającą i średnio wyglądającą, przygodówkę z Batmanem w roli glównej. Ekhm, czy raczej z Brucem Waynem w takowej, bo to wcielenie naszego bohatera częściej gości na ekranie – co dla mnie, napewno nie jest minusem, gier akcji z Batem mamy już dużo, i fajnie jest „pograć w to” z zupełnie innej perspektywy. Fabularnie potrafi nużyc, jeśli już znasz wiele historii z „Człowiekiem nietoperzem”, aczkolwiek momentami miło się zaskoczysz, czy to przy niespodziewanym cameo czy też historią „glównego złego” tej opowieści. Nie jest źle, jeśli potraktujecie tą produkcję bardziej jako „interaktywny film/kreskówkę” niż pełnoprawną grę. Tak naprawdę nie ma znaczenia jakie wybory będziesz podejmował – gra jest 100% liniową. Ale taki już urok wszystkich przygód tego studia, więc nie umiem na to patrzeć jako minus całości.

Fajerwerków nie ma, ale z chęcią zobaczę kolejnego Batmana z „Telltale”. Tylko proszę, zmieńcie ten cholerny silnik!

(van)

OCENA: 6+/10

(recenzowana wersja: DYSK, PS4)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s