Top 10 najgorszych ekranizacji gier

tbwzkkmcrwdrpkoaa84fblze2xk

W ubiegły weekend w kinach zadebiutowała najnowsza ekranizacja gry video – „Assassin’s Creed”. Film zbiera tak złe opinie, że żadnemu z Koni nie chciało się ruszyć czterech liter na seans – wybaczcie ;).* W ramach pokuty poddałem się torturom – przyjrzałem się najgorszym adaptacjom gier. A jak zapewne dobrze wiecie, jest z czego wybierać.

Z góry jednak uprzedzam, że z listy wyrzuciłem pozycje Uwe Bolla. Dlaczego?
Po pierwsze, Mistrz jest tylko jeden!
Po drugie, wtedy cała lista składałaby się tylko z jego filmów 😉

*EDIT. A jednak jeden Koń zdecydował się zaryzykować, więc spodziewajcie się jego opinii na dniach – ptaszki ćwierkają, że zaskoczy.

10. Max Payne

Film miał potencjał, ale ten szybko się ulotnił. Innymi słowy, dobrze prowadzony marketing kolejny raz nie sprostał oczekiwaniom. Przede wszystkim spodziewałem się ponurego filmu w klimatach noir. Niestety poza powyższym otrzymałem również tak sporą dozę nudy, że do dzisiaj pamiętam tylko wizje demonów i Milę Kunis. Na dodatek Mark Wahlberg kompletnie nie pasował do roli, a generalnie bardzo lubię tego aktora (tak, tak, bywa często trochę drewniany – taki Keanu Reeves bis).

9. Hitman: Agent 47

Od biedy ten film da się obejrzeć – byłby nawet całkiem znośny, gdyby nie próbowano podczepić go pod znaną markę, a na tym poletku po prostu poległ. Aktor wizualnie to porażka, choć np. w „Homeland” wypada świetnie. Fabuła naciągana i nieciekawa (jakiś Hitman vs Hitman). Akcja niby jest, niby dużo, ale… zapadła wam w pamięć jakaś scena poza unieruchomieniem auta?

8. Doom

Nie dość, że twórcy ekranizacji zrezygnowali z demonów na rzecz jakichś genetycznych nowinek, to jeszcze film jest zrzynką z adaptacji “Resident Evil”. Nawet R-ka w niczym nie pomogła, bo brutalności w porównaniu do oryginału było tutaj tyle co kot napłakał. Na uwagę zasługuje chyba wyłącznie sekwencja FPP (do obejrzenia w 60 FPS tutaj), a reszta niech zniknie w czeluściach zapomnienia.

7. Tekken

Ten film jest tak zły, że nawet ciężko znaleźć trailer w dobrej jakości, dlatego wrzuciłem wideoklip Sick Puppies. Poza tą piosenką nic nie zapada w pamięci. A nie, przepraszam, jestem facetem, więc Kelly Overton też robi robotę (no oczywiście, że musiałem sprawdzić jak się nazywa ;)). Wychodzi jeszcze na to, że powstała kontynuacja, ale nie miałem odwagi po nią sięgnąć – wystarczyło mi pół trailera, gdyż więcej nie wytrzymałem (naprawdę ktoś wydał na to kasę?).

6. Street Fighter

Jakież to było rozczarowanie… Film wyszedł w czasach kiedy ubóstwiałem JCVD, ostro grałem na automatach w bijatyki, a I tak z kina wyszedłem z miną zbitego psa… Może i Van Damme wyglądał dobrze, ale cała reszta obsady to jakaś kpina (z moim ulubionym Blanką na czele). Pewnie, dzisiaj odbieram ten film jako kicz do kwadratu, z którego można się nieźle uśmiać, ale za rozgoryczenie nastolatka nie daruję.

5. DOA: Dead or Alive

Seans da się przetrwać tylko ze względu na Holly Valance (no dobra, Jaime Pressly też spoko). Cała reszta to jakaś porażka, nawet jeśli pojedynkami lasek film trzyma się wiernie pierwotnego źródła. Mimo że fabuły się przecież nie spodziewałem, to ta cała kolorowa otoczka przyprawia o mdłości. Cukier przedawkowałem już od samego zwiastuna, więc na kolejny seans się nie zapowiada – najlepsze sceny z Holly pewnie i tak można znaleźć na YouTube 😉

4. Super Mario Bros.

Kultowa gra, dobry aktorzy, klapa – po prostu. Pamiętam, że jako dzieciak nawet nie najgorzej bawiłem się na seansie, ale z perspektywy czasu nie potrafię dostrzec zbyt wielu plusów. Obejrzenie trailera po tylu latach tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że to okropna tandeta, która nie powinna nosić tytułu gry znanej każdemu na tej planecie.

3. Wing Commander

Gdybym nie robił tej listy, kompletnie bym zapomniał o tej pozycji. O rany, jakie to było złe 😀 Aż nie wiem, co napisać. Nawet idole nastolatków nie były w stanie uratować tej kaszany. A gdy pokazali Kilrathi (ile to trwało? Kilka sekund?), wbili ostatni gwóźdź do trumny. Śpij słodko, trupie, i już nie wstawaj.

2. Double Dragon

Kolejna szmira na podstawie znanej bijatyki. Bossowie z Hollywood chcieli najwyraźniej w latach 90-tych wydoić wszystko z umiłowania fanów do kina kopanego spod znaku JCVD i popularnych w tym czasie gier na automatach czy innych Amigach. Czy coś w tym filmie gra? Począwszy od durnowatego wyglądu Roberta Patricka po… całą resztę. No kit jak się patrzy.

1. Mortal Kombat: Annihilation

Nie miałem problemów z wyborem zaszczytnego pierwszego miejsca. A to dlatego, że do dzisiaj pamiętam moją traumę spowodowaną tym szmirowatym sequelem. Pierwsza część jako ekranizacja gry sama w sobie całkiem dobrze oddaje ducha pierwowzoru. Zakończenie zwiastowało ciekawą akcję rodem z trzeciej części gry, na co bardzo się cieszyłem. Niestety za dwójkę wziął się mało utalentowany debiutant – pozmieniano co poniektórych aktorów (Rayden…), scenariusz spuszczono w kiblu już w pierwszym dniu zdjęć, a efekty biją się o jakość z naszym „Wiedźminem”. Ten film może sobie przybić piątkę z „Double Dragon” na najbardziej tandetny wygląd bohaterów. Jak mawiał klasyk, „kill it with fire!”.

Na dniach wrzucę listę najlepszych ekranizacji i tutaj wybór był całkiem prosty, bo w sumie niewiele tego jest – nawet dziesiątkę było ciężko uzbierać 😉

[Irek]

6 uwag do wpisu “Top 10 najgorszych ekranizacji gier

  1. Spoko artykuł i dobrze dobrana lista. Może nie do końca bym się zgodził z umieszczeniem tu street fightera bo owszem film kiepski ale również dającu dużo radości. Proponuję zamienić z Legend of Chun Li 🙂 Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Co prawda to prawda – Legends są również złe. Street Fighter wygrał z nimi tylko dlatego, że po nim czegoś się spodziewałem, Legends już z góry był na straconej pozycji 😉

      Polubienie

  2. Mortal Kombat Annihilation to był pierwszy film nie dla dzieci, który obejrzałem w kinie. Kasetę z jedynką niemalże zaorałem do czasu premiery tego filmu. Było tak se, ale to dlatego, że młody byłem i nie bardzo ogarniałem. Później dopiero zrozumiałem jak tragiczny film obejrzałem.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s