Gry planszowe

Moda na Wikingów

headernewsletter4

Nie ma co się czarować – jest obecnie moda na Wikingów. Mamy świetny serial zrobiony przez stację History, mamy wiele gier z Wikingami bądź postaciami stylizowanymi na Wikingów, nawet Kratos z gór Olimpu przeniósł się do Skandynawii i tam będzie kontynuował swoją opowieść.

Motywy Wikingów pojawiają się również w grach planszowych. Na szybko jestem w stanie wymienić kilka gier które opowiadają o rasie najeźdźców z północy, bądź stanowią oni jedną z frakcji.

Dzisiaj opowiem wam o jednej z bardziej udanych gier z Wikingami: Blood Rage.

Blood Rage to gra strategiczna stworzona przez Erica M. Langa, jest to jeden z najlepszych projektantów gier planszowych (stworzył m.in. moją ulubioną grę planszową: Chaos w Starym Świecie). Gra ma dość proste zasady, ale trzeba dość dobrze przemyśleć swoje ruchy żeby wygrać. Oto nadszedł Ragnarok, który nieubłaganie niszczy znany nam świat. Pozostało 9 prowincji – 8 granicznych i pośrodku mityczny Yggdrasil, drzewo życia.

Co zrobiłby współczesny człowiek wiedząc, że za kilka dni nadejdzie koniec? Tak, domyślam się, Polacy chlaliby samogon i bili się po mordach, Francuzi piliby wino i uprawiali seks, Niemcy piliby piwo i rozbijali samochody a mieszkańcy Korei Północnej zebraliby się z łopatami i kilofami i próbowaliby zrealizować plan pięcioletni w trzy dni.

Wikingowie z kolei mają coraz mniej czasu, żeby zginąć w chwale walki i dostać się do upragnionej Walhalli, a żeby tak się stało trzeba grabić co się da i mordować nieprzyjaciół. I o to właśnie chodzi, mniej więcej, w planszowej grze Blood Rage.

blood-rage-art

Na początku każdy z graczy dostaje jeden z pięciu klanów, które mają takie same statystyki: szał, czyli punkty które płacimy niemal zawsze, gdy przyzywamy jednostki bądź gramy ulepszenia, topory, które mówią ile punktów zdobywamy za zwycięską bitwę oraz rogi, które pokazują ile możemy mieć jednostek na planszy. W podstawowej wersji gry są cztery klany, ale ja będę opisywał wersję którą posiadam, wzbogaconą o piąty klan, dodatkowe jednostki oraz bogów Asgardu, którzy poprzez swoją obecność wpływają na kończący się świat. No więc po wybraniu jednego z pięciu klanów, otrzymaniu jednostek (wojownicy, jarl, drakkar i dwóch mędrców, których można używać dopiero po spełnieniu pewnego warunku) zaczyna się pierwsza z trzech rund.

Na początku każdej rundy mamy tzw. draft: każdy z graczy dobiera 8 kart, wybiera jedną a resztę przekazuje graczowi po swojej lewej. Karty dzielą się na trzy rodzaje :

  • karty walki, które dodają siłę i ewentualnie efekty podczas bitew
  • karty rozwinięć, które dają wzmocnienia jednostkom bądź możliwość przywoływania jednostek legendarnych, takich jak troll czy elfy
  • karty wypraw, które po spełnieniu określonych warunków dają punkty i możliwość rozwinięcia statystyk klanu

Wybieranie jednej karty i przekazywanie sobie reszty talii dalej trwa, aż każdy z graczy dobierze dokładnie 6 kart. Pozostałe się odrzuca i można rozpocząć walkę o chwałę. Zaczyna się gra właściwa.

W fazie głównej gracze po kolei, wykonując jedną akcję naraz, mogą przyzywać jednostki na wskazane pola w prowincjach (w zależności od prowincji można przyzwać od 3 do 5 jednostek + jednostki morskie we fiordach), zagrywać karty wypraw, zagrywać karty ulepszeń, mogą również plądrować prowincje w celu uzyskania bonusów (punkty bądź zwiększenie jednej ze statystyk klanu). Po zadeklarowaniu plądrowania prowincji gracze sąsiadujący mogą się do bitwy dołączyć (o ile są miejsca na jednostki) po czym każdy z graczy zagrywa kartę z ręki, która może dać dodatkowe punkty do bitwy bądź wywołać różnorakie efekty. Po zagraniu kart liczy się siłę jednostek dla każdego z graczy, dodaje punkty z kart, po czym przegrani gracze kładą wszystkie pokonane jednostki na polu Valhalli, zwycięzca dodaje sobie punkty za wygranie bitwy, po czym – jeżeli zwyciężył gracz deklarujący plądrowanie prowincji – zdobywa nagrodę za udane plądrowanie. Jeżeli zwyciężył inny gracz, prowincja jest nadal niesplądrowana i inni gracze mogą dalej o nią walczyć. Pośrodku mapy znajduje się mityczne drzewo Yggdrasil i tam przeważnie mają miejsce największe bitwy, ponieważ udane plądrowanie zwiększa wszystkie trzy statystyki klanu o jeden, jest więc o co przelewać krew.

8f1343c0ca6111e58d63f23c91709c91_1454495606

Dobrym dodatkiem do gry są bogowie, którzy na początku pojawiają się na losowo wybranych polach i wpływają na nie w różny sposób – jeden z bogów sprawia, że siła wszystkich jednostek jest równa zero (więc liczy się tylko siła kart podczas bitwy), inny sprawia, że punkty za zwycięstwo otrzymują przegrani, a nie wygrany itp. Po każdej próbie plądrowania, nieważne udanej czy nie, gracz który deklarował plądrowanie przesuwa boga do innej prowincji, więc gra nabiera dodatkowej dynamiki.

Gra się trzy rundy, pod koniec każdej wylosowana na początku rundy prowincja zostanie zniszczona przez Ragnarok, a każda jednostka, która w wyniku tego zginie, daje klanowi dodatkowe 2, 3 bądź 4 punkty, w zależności od tego którą rundę rozgrywamy. Runda kończy się albo w momencie w którym wszyscy gracze będą mieli zero szału (co uniemożliwia podejmowanie akcji), albo po splądrowaniu wszystkich prowincji (każdy z graczy ma wtedy jeszcze jeden ruch), a gdy to nastąpi każdy z graczy sprawdza czy klanowi udało się zrealizować kartę wypraw, następuje Ragnarok, jednostki powracają z Valhalli, klany odzyskują punkty szału i w nowej rundzie po raz kolejny mierzą się ze sobą ku chwale Odyna.

img_0095

Po rozegraniu trzeciej rundy dolicza się punkty dodatkowe za statystyki klanu i wygrywa, co nie jest żadną niespodzianką, gracz który zdobył najwięcej punktów.

Blood Rage to gra w której trzeba dużo kombinować, jak najlepiej wykorzystywać dostępne karty i postarać się przewidzieć strategię przeciwnika. Dzięki systemowi draftu gra staje się bardzo regrywalna, gdyż praktycznie za każdym razem dostajemy inne karty na start, warto więc już na samym początku mądrze dobierać karty, bądź widząc po pierwszej rundzie, w którym kierunku idą przeciwnicy – zabierać te, które mogłyby ich strategię wzmocnić.

Grę polecam przede wszystkim ludziom, którzy mają za sobą jakieś doświadczenie w grach planszowych, ale nawet doświadczeni gracze potrzebują kilku partii na rozpoznanie kart, ich działania, możliwości tworzenia różnych kombinacji czy właśnie przewidywania przeciwników. Gra się w miarę szybko, rozgrywka w trzy lub cztery osoby zamyka się spokojnie w 90 minutach, a są to naprawdę intensywne minuty.

Mój werdykt? 8/10!

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s