Family Ties [Recenzja: Strażnicy Galaktyki 2]

Guardians-of-the-Galaxy-Vol-2-Logo

(BRAK SPOILERÓW!)

Drzewko, czyli wszystkim znany Baby Groot, jest po prostu wszędzie. W każdej gazecie, witrynie sklepu z zabawkami, przy kluczach mojej ukochanej. Ale zarazem jest tak uroczy i fajny, że po prostu nie mam go dość. W najnowszych „Strażnikach” jest też go mnóstwo, ale nie męczy, nie irytuje. Niestety, są inne elementy filmu których mamy aż nadto…

„Jedyneczka” Strażników skradła serca wielu fanom filmów Marvela. Coś co na początku wydawało się ryzykownym eksperymentem, przerodziło się w jedną z lepszych komiksowych ekranizacji. Wspomniany Groot (wtedy jeszcze w dorosłej postaci), chamski Rocket, zabawny Starlord, seksowna i niebezpieczna Gamora oraz niezbyt bystry, ale za to odważny jak nikt inny, Drax. Ekipa popaprańców, z którymi można się śmiąć, a także przeżywać ultra-widowiskowe akcje na krańcu galaktyki. Wszystko zagrało super i oczekiwania w związku z drugą częścią przygód szalonej drużyny rosły, już od pierwszego dnia kiedy dowiedzieliśmy się że takowa powstanie. Oczekiwania, które spełniła. Ale jak to, przecież już we wstępie dałem wam do zrozumienia, że coś „nie zagrało”? Widzicie, nie jest to takie proste…

landscape-1486383186-guardians-of-the-galaxy-vol-2-cast

Czego tak naprawdę oczekuje się od kolejnych części kinowych hitów, wypchanych akcją i humorem? Więcej akcji i humoru! W pierwszej części mieliśmy wiele cameo, mniejsze role tych znanych i mniej rozpoznawanych aktorów – w kolejnej musi być tego więcej! Ludzie pokochali Groota – więcej Groota, na dodatek w wersji „słodkiego drzewka”! Akcja ze stateczkami była efektowna wcześniej? Dawać mi to wszystko x3! Śmieszne żarty wynikały z prostoty Draxa? Więcej tego! Mogę tak jeszcze długo wypisywać, a wystarczy żebym to podsumował tylko jednym zdaniem – wszystkiego, co się nam podobało w „jedynce”, tym razem dostaliśmy w nadmiarze! Dostaliśmy, przepraszam, dostałem to, o co prosiłem. Tak jak z „dokładką u babci” – uwielbiasz jej obiady, ale przy trzeciej turze to już odpadasz. Przy „Strażnikach Galaktyki 2” nie odpadłem, ale film na pewno jeszcze by lepiej mi smakował, gdybym nie słuchał zbyt wielu żartów w tym samym stylu, czy nie oglądał podobnych do siebie, aczkolwiek efektownych, scen akcji. Ale i tak jest świetnie!

960x410_0c1fdd1d836f4cd7c6f0688548a90104

Dla mnie, osobiście, największą niespodzianką (bo nie śledziłem dokładnie castingu?) filmu jest obsadzenie w jednej z (pomniejszych) ról Bena Browdera – aktora w Polsce, wśród fanów sci-fi, znanego z serialu „Stargate SG-1”. Dla mnie jednak jest i zawsze będzie Johnem Crichtonem z kultowego „Farscape” – serialu z lat 1999-2003, który doczekał się 4 sezonów i jednego filmu telewizyjnego podsumowującego wątki z serii. „Ucieczka w Kosmos”, bo tak w Polsce przetłumaczyli tytuł tej produkcji, opowiada o Ziemianinie, który poznaje popieprzoną ekipę, składającą się z różnych dziwacznych ras, z którą później lata po kosmosie i przeżywa zakręcone przygody. Brzmi znajomo? Ależ oczywiście, obsadzenie Bena w „Strażnikach Galaktyki 2” nie było przypadkowe! Właśnie za takie „smaczki” uwielbiam filmy Marvela!

ben-browder-gotgv2

W filmowych przygodach superbohaterów „M” specjalne miejsce jest zawsze dla Stana Lee – (współ)twórcy wielu postaci z tego uniwersum. Dobrze go znacie, a większość z was tylko czeka na moment kiedy pojawi się w kolejnej produkcji. Oczywiście nie inaczej jest i tym razem, zwłaszcza że dostaliśmy po prostu jego NAJLEPSZE cameo i zarazem mega moment WTF. Tym bardziej, jak plotkuje się na necie już od paru dni, żeby zrobić to („to”, u mnie nie ma spoilerów!) Marvel musiał się dogadać z FOXem, bo do nich należą prawa do „tego”. Czyżby rodziła się szansa na zobaczenie filmowych X-Menów przy boku Avengers? Trzymamy kciuki!

Wracając do naszych „Obrońców Kosmosu” – po raz kolejny nie mogę się przyczepić do aktorstwa, efektów czy muzyki – wszystko jest tak jak być powinno, czyli tak jak „M” nas przyzwyczaił. Na pewno tym razem ścieżka dźwiękowa nie jest tak świeża i soczysta jak w poprzedniej odsłonie, ale to, jak już mogliście się domyśleć po wcześniejszych akapitach, nie jest żadną niespodzianką, jak i inne elementy którym można przypiąć łatkę „fajne, ale ostatnio było troszkę lepiej”. Wiadomo, było świeżo i to bardzo. Teraz jest też super, ale w tej samej formule co „jedynka”, nie dziwne więc, że film nie będzie zbierał aż tak pompatycznych recenzji i ocen jak w 2014 roku.

guardians-of-the-galaxy-2-trailer-image-1

Jeśli podobali Ci się pierwsi „Strażnicy Galaktyki” – biegnij do kina, oczekuj widowiskowych akcji i dużo śmiechu. Jeśli jednak wcześniejsze przygody „zakręconej drużyny” niezbyt przypadły Ci do gustu , to nie spodziewaj się, że tym razem będzie inaczej. A może właśnie dopiero teraz docenisz tę kolorową rozrywkę? Galaktyki nie odkrywa, ale jest wybuchowo 🙂

OCENA: 8/10

(van)

guardians-of-the-galaxy-vol-2-trailer-baby-groot-08-groot-waves

 

 

 

 

a teraz coś z innej beczki 😉

tumblr_nanyo8ieKW1rzp1rjo1_1280

Jedna uwaga do wpisu “Family Ties [Recenzja: Strażnicy Galaktyki 2]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s