Komiks z VHSa [Recenzja: Paper Girls #1]

Pamiętasz lata 80-te ubiegłego wieku? Nie musisz – twórcy filmów, seriali czy właśnie komiksów, od kilku lat karmią nas wieloma produkcjami wracającymi do tych czasów (o filmach Irek rozpisał się w swoim TOP 10). Akcja „Paper Girls” dzieje się w roku 1988, a więc królują Atari, Guns N’ Roses czy filmy z serii „Piątek 13-tego”. Jest odpowiedni klimat, a porównania do kultowego (tak, już!) „Stranger Things” nasuwają się same.

IMG_5347

Głównymi bohaterkami jest grupa czterech dziewczyn, które oprócz nastoletniego wieku łączy także to, że są tytułowymi „Paper Girls” – rozwożą gazety. Miejsce akcji to małe, amerykańskie miasteczko w czasie Halloween. To, co jest siłą wielu podobnych produkcji (patrz np. ostatnio „TO” z popieprzonym klaunem), czyli relacje pomiędzy „ekipą”, i tutaj zdaje egzamin. Każda dziewczyna prezentuje inne cechy charakteru i same rozmowy między nimi są bardzo mocnym plusem, wpływającym na ogólny odbiór tej historii. Gdy jedna z nich przeraziła się i krzyknęła „ja pierdolę”, ja również zaliczyłem zonka i już wiedziałem, że „wczuwa” leci na odpowiednim poziomie.

IMG_5352

Tak jak przy „Stranger Things”, najlepiej nie wiedzieć przed lekturą „o co biega”. Po co sobie psuć niespodziankę? Wystarczy wam wiedza, że są 4 rozgadane małolaty, a ich przygody to totalna jazda bez trzymanki (oczywiście, tutaj też bohaterki poruszają się głównie na swoich BMX-ach). Jest horror, jest komedia, jest nostalgia. Jest Czad!

IMG_5357

Jako że dwa razy już wspomniałem o serialowym hicie Netflixa (ba, sam wydawca o ST przypomina w notce prasowej) muszę zaznaczyć, że tak naprawdę „Papierowe Dziewczyny” bronią się same i te wszystkie porównania działają bardziej w kwestii pokazania jaki styl komiks/przedstawiona historia prezentuje. Mamy tutaj wiele oryginalnych pomysłów, a lektura wciąga strasznie i sam musiałem „zaliczyć” ten tomik „na raz”. A gdy dojdziecie do sceny z „życiem przelatującym przed oczami”, uśmiechniecie się szeroko i krzykniecie „ale to jest zajebiste!”

IMG_5351

Ale czego innego się spodziewać, jeśli za scenariusz bierze się Brian K. Vaughan – jego „Saga” to jeden z najlepszych, najzabawniejszych i najbardziej pomysłowych komiksów ostatniej dekady. Obraz dopełniają rysunki Cliffa Changa, artysty, z którego pracami nie miałem (chyba?) wcześniej kontaktu, ale idealnie pasują do opowiadanej historii i nie mogę im niczego zarzucić. Czy mam znowu wspomnieć o klimacie? 😉

Klimacie, który wypływa ze stron tego tomu. Historii, która co chwila rzuca w nas kolejnymi „WTF?!”. Oraz bohaterkami, którymi kibicujemy i już nie możemy się doczekać ich kolejnych przygód. Dzięki Nonstop Comics za sprowadzenie tej serii na polski rynek – czekamy na więcej! /WT

IMG_5355Za egzemplarz komiksu serdecznie dziękuję wydawnictwu Nonstop Comics (http://nonstopcomics.com/)

OKŁADKA miękka
WYDAWCA ORYGINAŁU Image Comics
SCENARZYSTA Brian K. Vaughan
RYSOWNIK Cliff Chiang
TŁUMACZENIE Bartosz Sztybor
GATUNEK obyczajowy, science fiction
ILOŚĆ STRON 144
DATA WYDANIA 13.09.2017

 

IMG_5356

3 uwagi do wpisu “Komiks z VHSa [Recenzja: Paper Girls #1]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s