Premiery Kinowe: Październik 2017

Wybrane (polskie) premiery kinowe na październik 2017. Zabrakło czegoś? Dajcie znać!


 

Blade Runner 2049

Premiera: 6 października

Irek: Pozycja obowiązkowa, chociażby z tego względu, że ostatnio zostałem oczarowany kapitalnym audiobookiem „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?”. Trochę obaw mam, mimo że chcę zaufać reżyserowi, który do tej pory mnie nie zawiódł. Na razie trailery i krótkie shorty-prequele zdecydowanie dają radę.

n4k1r: TAK! TAK! TAK! Nie mogę się doczekać tego filmu, z tego wszystkiego odświeżę sobie starego Blade Runnera, żeby żaden wątek mi nie uciekł 🙂

van: Idę do kina, pierwsze recenzje już są i (podobno?) jest bardzo dobrze.


 

Pierwszy śnieg

Premiera: 13 października

Irek: Nie jestem mocno zaznajomiony z twórczością Jo Nesbo – słuchałem tylko „Karaluchy”. Ale że lubię tematykę „glina vs psychopata”, klimaty zimy (tylko w filmach ;)) i Fassbendera, to raczej dam szansę.

n4k1r: To może być dobry kryminał, co prawda nie czytuję książek skandynawskich mistrzów gatunku, ale słyszałem wiele dobrego i z checią się na to wybiorę.

van: Zdecydowanie dam szansę, nawet pomimo tego że Fassbender ostatnio nie ma szczęścia do dobrych filmów


 

Emotki. Film

Premiera: 13 października

Irek: Recenzenci zniszczyli to dziełko, więc nie mam ochoty się przekonywać, czy aby przypadkiem nie przesadzili 😉

n4k1r: Nie, dziękuję, postoję.

van: :(((((


 

Krucyfiks

Premiera: 13 października

Irek: Jak pierwszy raz zobaczyłem zwiastun w kinie, byłem pewien, że to „The Nun”, czyli kolejny spin-off „Obecności”. Ostatecznie wyszło na to, iż to jednak osobna historia, ale w reżyserii Xaviera Gensa od całkiem niezłych „Frontiere(s)” i „The Divide”. W międzyczasie romansował z ekranizacjami gier („Hitman”), ale jednak dreszczowce wychodzą mu lepiej. Więc może, może…

n4k1r: To może być dobry temat na wypad do kina z żoną, samemu raczej bym na to nie poszedł.

van: Pan reżyser ma wzloty i upadki, ale ja bym nie ryzykował kasy na bilet w tym wypadku – zbyt wiele „pewniaków” będzie w kinach na październik. Poczekam na wersję domową.


 

Geostorm

Premiera: 20 października

Irek: To będzie shit. Efektowny, ale jednak shit fabularny. Będę w wielkim szoku, jak ten film zbierze dobre oceny 😉

n4k1r: Nie, chyba nie, kino katastroficzne i globalny spisek, jakoś mi nie podeszło.

van: Ale to będzie okrutnie słabe…


 

Thor: Ragnarok

Premiera: 25 października

Irek: Ponoć ma to być najkrótszy film ze świata MCU – 1,5h, choć reżyser twiedzi, że +40 minut napisów. Innymi słowy, robi nas w konia 😉 Tak czy siak, dobra zabawa zapewne gwarantowana, lecz nie mogę przeboleć, że tematyka Ragnaroku zamiast zostać ukazana w mrocznych klimatach, będzie śmieszkową historią w stylu lat 80-tych.

n4k1r: TAK! TAK! TAK! Nie mogę się doczekać tego filmu, zapowiada się dobra impreza.

van: Przedostatni „superhiro” film w tym roku. Oczywiście że idę do kina. Chcę dużo „łubudubu” i niespodziewanych cameo.


 

A Ghost Story

Premiera: 25 października

Irek: Trailer mnie nie zachęcił – jakoś nie mam ochoty na artystyczne romansidło z „duchem” w tle.

n4k1r: Nie, to raczej nie dla mnie.

van: Fajny plakat… a film? Może w tv, kiedyś…


 

Piła: Dziedzictwo

Premiera: 25 października

Irek: Po co to komu? Jestem wielkim fanem jedynki, dwójka jeszcze było nienajgorsza, ale im dalej tym więcej absurdów. Niepotrzebnie wskrzeszają trupa („finał” to już było dno totalne), ale skoro gawiedź chce, to gawiedź dostanie. A może gawiedź mnie zaskoczy i będzie klapa finansowa?

n4k1r: Z Piłą mam tak jak z kilkoma innymi seriami – na pewnym etapie zapomniałem obejrzeć kolejną część i teraz musiałbym nadganiać temat. Miałem w planach zrobić sobie powrót do serii, ale raczej nie przed premierą Dziedzictwa, więc się nie przejdę.

van: Z chęcią obejrzę kolejną „mordownię”. Ale nie w kinie.


 

Śmierć nadejdzie dziś

Premiera: 25 października

Irek: Czytam, co mi też tu van podsyła… Patrzę na oryginalny tytuł: „Happy Death Day” i przewracam oczami. Oglądam zwiastun, mija kilkadziesiąt sekund i zastanawiam się, dlaczego ktoś wypuszcza to do kina? I po 40 kilku sekund zonk… Slasher „Dzień świstaka”? Ten gatunek nigdy do najoryginalniejszych nie należał, więc tutaj jakiś pomysł nawet mamy. Pożyjemy, zobaczymy.

n4k1r: Dzień Świstaka w bardziej krwawej odmianie, raczej nie będę tracił na to czasu.

van: Pomysł fajny ale całość pewnie będzie  „5/10”. Oglądnę, ale oczywiście nie w kinie – w tym miesiącu Thor, Blade Runner i (być może) Pierwszy śnieg wygrały u mnie bilety.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s