Wariat z Gotham [Recenzja: Batman: Jestem Gotham]

DC Odrodzenie: Batman, Tom 1: Jestem Gotham” to bezpośrednia kontynuacja historii Człowieka Nietoperza z „Nowe DC Comics” („New 52”). Jest wiele wątków wprowadzonych przez Scotta Snydera (np. nowy pomocnik Batmana – Duke) czy też krótkich retrospekcji do wydarzeń, które mogliśmy śledzić w Bat-komiksach przez ostatnie lata. Na szczęście (przypomnę moją recenzję „Bloom”) zmienił się scenarzysta – Tom King od teraz będzie nas karmił kolejnymi opowiastkami z Gotham, a Grega Capullo w warstwie graficznej zastąpi inny rysownik (znany) z Image, czyli David Finch. Więc jest lepiej?

Zależy, na pewno jest nierówno.

IMG_5763

Historia wprowadzająca do albumu ma mało wspólnego z resztą tego tomu, zdecydowanie nie przeszkadza, ot ciekawa opowiastka o porach roku i specyficznym łotrze. Po chwili już jednak przechodzimy do dania głównego – Batmana ratuje dwójka nowych bohaterów. Z mocami porównywalnymi do boskich, poziom Supermana, a może nawet i wyżej. Akcja pędzi do przodu, padają kolejni przeciwnicy, poznamy historie powstania Gothama oraz Gotham Girl (to właśnie nowe postacie, bardzo ciekawe ksywki, prawda?) oraz tajną intrygę rozgrywającą się w podziemiach miasta. Jest dobrze, nawet zaczynam się zastanawiać „Ale gdzie, jak?”, gdy przypominam sobie bardzo średnie recenzje tych komiksów z zagranicznych serwisów. Na (nie)szczęście szybko jednak przekonuję się, z czym zachodni koledzy mieli problem…

IMG_5760

W pewnym momencie, akcja się gubi. Wiele wątków, które z chęcią bym zobaczył (zwłaszcza z rysunkami Davida Fincha, uwielbiam jego kreskę!), rozgrywa się poza kadrem. Duża ilość fragmentów wydaje się pominięta, a wrażenie, że coś tu nie „zagrało”, staje się coraz bardziej dokuczliwe. Chwilami wygląda to jakby któś „powycinał” kilka scen, a na te ważniejsze wątki poświęcił zbyt mało czasu i miejsca.

IMG_5767

Pomimo że nie jestem do końca zadowolony z tego albumu, na pewno nie chcę wam odradzać tej lektury. Na plus idą oczywiście rysunki Fincha (zgadzam się z cytatem z okładki – „Finch urodził się po to, by rysować komiksy z Batmanem w roli głównej” od IGN), które są mroczne i niepozbawione detali. A sam scenariusz, pomimo potknięć, niesie ze sobą obietnicę, że w następnych tomach będzie lepiej. Zwłaszcza, gdy dotrwacie do ostatnich kadrów tego komiksu, sami zobaczycie, że zapowiada się ostra jazda!

/WT

Za egzemplarz komiksu serdecznie dziękuję wydawnictwu Egmont Polska! (https://egmont.pl/)

IMG_5757Tytuł komiksu: Batman. Jestem Gotham
Numer tomu: 1
Scenariusz: Tom King, Scott Snyder
Rysunki: David Finch i in.
Przekład: Tomasz Sidorkiewicz
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 156
Format: 167 x 255
Sugerowana cena detaliczna: 39,99 zł
Data ukazania się: wrzesień 2017

 

Jedna uwaga do wpisu “Wariat z Gotham [Recenzja: Batman: Jestem Gotham]

Odpowiedz na giera Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s