Fantasy na wesoło [RECENZJA: Rat Queens, Magią i Maskarą]

Rat Queens to nie jest zwykły komiks.

Rat Queens to nie jest zwykła drużyna.

Rat Queens to nowa, fantastyczna jakość.

Dawno nie czytałem tak świetnego komiksu. Ok, jestem fanem Marvela i DC, więc pewnie omija mnie wiele tytułów, na które nie mam środków ani czasu, tym bardziej cieszę się, że dane mi było przeczytać Rat Queens i podzielić się z wami kilkoma wrażeniami.

Sama fabuła, w wielkim skrócie i bez spoilerów, to nie jest nic, z czym ktokolwiek czytający książki fantasy bądź grający w gry RPG nie spotkałby się wcześniej. Bójka w barze, kara polegająca na wykonaniu jakiegoś zadania (questa), możliwość lepszego poznania postaci i konsekwencje ich działań.

rzprqxp

Komiks to swego rodzaju połączenie Deadpoola (wiele zabawnych dialogów podczas rozpierduchy), Lobo (mocno krwawo i komediowo jednocześnie), polane sosem fantasy i doprawione odrobiną młodzieżowej dramy. Mieszanka wybuchowa? Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo!

Drużynę tworzą Hannah, elficka czarodziejka z dziwną fryzurą, Dee, kapłanka ateistka (no właśnie, WTF?!?), która kiedyś wyznawała boga kałamarnicę z N’Rygoth (pozdrowienia dla fanów twórczości wiadomego autora), Violet, czyli hipster krasnoludkę-wojowniczkę, rudą, piegowatą, która zerwała z tradycją i zgoliła brodę, oraz Betty, małą uroczą złodziejkę, nimfomankę. Typowa drużyna pod grę RPG – każda postać to mistrzyni w swoim fachu, a dodatkowo nietuzinkowa osobowość.

 

Poza Rat Queens w mieście Palisada są inne, równie osobliwe drużyny bohaterów do wynajęcia: Brzoskwinki, Czterech Dave’ów, Bractwo Kucyków i Obsydianowy Mrok, co dodatkowo dodaje klimatu całej opowieści.

W zasadzie nie powinienem pisać nic więcej, żeby przypadkiem nie zdradzić fabuły. Siłą komiksu jest to, że jest całkowicie niepoważny. Gdyby tej drużynie powierzyć zaniesienie pierścienia do Mordoru, to pewnie by to zrobiły, ale niekoniecznie od razu, z przerwami na chlanie i ćpanie, gdzieniegdzie pozwalając sobie na odrobinę jatki.

Klimat i humor wprost wylewa się z kolejnych stron komiksu, a czytelnik będzie w kilku miejscach pozytywnie zaskoczony pomysłami, jakie przychodzą do głowy bohaterom. Z czystym sercem mogę ten komiks polecić każdemu, a sam nie mogę się doczekać kolejnego tomu, który ma ukazać się w lutym 2018.

/RB

ratqueens-polska-okladka-1

Za egzemplarz komiksu serdecznie dziękuję wydawnictwu Nonstop Comics (http://nonstopcomics.com/)

OKŁADKA : miękka
WYDAWCA ORYGINAŁU : Image Comics
SCENARZYSTA : Kurtis J. Wiebe
RYSOWNIK : Roc Upchurch
TŁUMACZENIE : Maja i Kamil Śmiałkowscy
GATUNEK : fantasy, komedia
ILOŚĆ STRON : 176
DATA WYDANIA 13.09.2017

2 uwagi do wpisu “Fantasy na wesoło [RECENZJA: Rat Queens, Magią i Maskarą]

  1. Zachęcona tą zajawką, sięgnęłam po komiks. 🙂 Z początku miałam pewne obawy (zawsze je mam, jak widzę, że historia jest o elfkach, czarodziejkach itp. – od tego już tylko jeden krok do słabego fapservice’u), ale muszę powiedzieć, że bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Ładnie narysowane, ciekawa historia, dużo krwi (I mean: DUŻO xD ), a i parsknęłam kilka razy (może nie że cały czas się zaśmiewałam, ale były dobre momenty). W sumie pierwszy tom zaintrygował mnie na tyle, że raczej na pewno sięgnę po kolejny. 🙂

    (ale plan na dziś: „Chrononauci” 😉 )

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s