Blues Brothers [Recenzja: Thor: Ragnarok]

Ragnarök lub ragnarek – w mitologii skandynawskiej los bogów (Götterdämmerung). W wyobrażeniach mitologicznych ma on być wielką walką pomiędzy bogami a olbrzymami pod wodzą Lokiego, w wyniku której świat i Asgard, siedzibę bogów, strawi ogień, wszystkie gwiazdy zgasną, a Ziemię zaleje wielkie morze. Ostatecznie z tej toni wyłoni się nowy świat i nastąpi era szczęśliwości bez przemocy i wojen. (wikipedia.com)

Thor-Ragnarok-Reviews-Korg

Zdarzało Wam się kiedyś narzekać na „nadmiar” filmów na podstawie komiksów, zwłaszcza tych z super bohaterami? Nie ma co marudzić – bez tak rewelacyjnie zbudowanego uniwersum Marvela, bez tylu filmów oraz bez takich różnorodnych pomysłów, najnowszy „Thor” nigdy nie mógłby powstać. Panie i Panowie, zapraszam do recenzji filmu, przy którym uśmiałem się jak nigdy. Jest śmiesznie, jest efektownie, jest zajebiście!

Wcześniejsze „solówki” z „Thorem” nie były złe. Tak, wiem, że wielu z Was narzeka na drugą odsłonę, a tej pierwszej przykleja naklejkę „średniak”. Nie w tym rzecz jednak – obydwa filmy spełniały swoją rolę – kilka żarcików, trochę akcji oraz kolejne cegiełki w budowaniu filmowego uniwersum Marvela. „Thor: Ragnarok” bierze z tego świata garściami, dodaje MNÓSTWO humoru, akcji, jaskrawych kolorów, muzyki disco i tyle radochy, ile jesteście w stanie wynieść z kina.

13221402_1005445686158300_8318363157161407548_o

Zwiastuny i inne zapowiedzi porządnie przygotowały nas na nowego „Thora” – Ragnarok nadchodzi , będzie wielka zadyma, walka z Hulkiem i zakręcony, nowy świat. Na plus, że trailery momentami robiły nas „w konia” (starego?) – w finalnym produkcie często widzimy sceny, które znamy z zajawek, jednak z innym tłem, akcją, czy też w ogóle niespodziewaną „zmianą”. Marketing na mistrzowskim poziomie oraz kolejny „smaczek” dla fanów, którzy będą porównywać „klatka po klatce” film i trailery, aby znaleźć jak najwięcej różnic.

Nowe postacie są rewelacyjne, włącznie ze złą Helą, główną przeciwniczką „Boga piorunów”. Cate Blanchett zagrała swoją rolę perfekcyjnie (ale czego innego można się spodziewać po tej świetnej aktorce?) i nawet, pomimo tego że nadal jest to kolejny „papierowy złoczyńca” (czyli jej głównym celem jest „zniszcz wszystko/podbij wszystko/jestem szefem hehe”), nie ma to najmniejszego znaczenia w odbiorze jej roli. Casting idealny!

464bc80aaef4377e6ec707f80296f40047e5601d

Grandmaster (Jeff Goldblum) to już totalny kosmos, „jazda bez trzymanki” i autor kolejnych „wtf?! :D”, które miało ochotę wykrzykiwać całe kino (ja też!) za każdym razem gdy pojawiał się na ekranie. Jest to postać totalnie komiczna, a zarazem niebezpieczna i okrutna (Heloł, to przecież dyktator). Chce więcej Jeffa i tej postaci! Chcę cały serial, tylko o Grandmasterze! 😉 Casting Idealny po raz drugi!
Reżyser filmu (Taika Waititi) wziął na siebie także i dodatkową funkcję – podkłada głos dla kosmity zwanego Korg. Wielki, silny gość z kamienia, którego pokochacie od pierwszego momentu, gdy przemówi. Nie zdradzając już więcej zapytam – Czy mogę też i o nim dostać osobny serial? 😉

thorragnarok-hulk-gladiator2

Mógłbym tak jeszcze długo… o wielu postaciach można pisać w superlatywach, mało jest wyjątków, którzy po prostu „są” (sorry Skurge). Wspomnę jeszcze o jednej z ważniejszych relacji, czyli Thora z Lokim. Bracia, którzy przeszli razem wiele, jeden to bohater, a drugi to łotr (ale to przecież nie jego wina, jest przecież bogiem kłamstwa! ;)). Ich wspólne przygody, rozmowy i docinki są po prostu duszą tego filmu. Tom Hiddleston jak zawsze wymiata, ale czy mogło być inaczej? A Chris Hemsworth też daje z siebie wszystko. Jego wymiany zdań z Hulkiem czy Valkirią (o których, specjalnie, nie chcę Wam zbyt dużo pisać – wiedzcie tylko, że jest dobrze, bardzo super dobrze;)) to też „hicior” i gwarancja szerokiego uśmiechu na mojej twarzy.

Wróćmy raz jeszcze do humoru, którym „Thor: Ragnarok” jest wypchany po brzegi. Od kilku miesięcy, po tym jak mieliśmy już szansę zobaczyć zwiastuny, film jest porównywany ze „Strażnikami Galaktyki” – wspomniane już jaskrawe kolory, muzyka z lat 80-tych i co chwilę zabawna akcja. Ale czy dostaliśmy „Strażników vol. 3”, czy też produkcję z własnym stylem, po prostu czerpiącą niektóre elementy z innych podobnych filmów (Flash Gordon!)? Zdecydowanie drugą opcję, zwłaszcza że wiele żartów bazuje na NASZEJ znajomości MCU i wcześniejszych filmów z Marvela. Tak tak tak, wszyscy przecież czekaliśmy na kolejne spotkanie Hulka z Lokim, nasze kochane chłopaki 😉

thor-and-loki-side-by-side-thor-ragnarok

Naprawdę ciężko napisać mi coś negatywnego o tym filmie – być może kilka scen jest niepotrzebnych, parę postaci wydaje się zbędnych, a w 2-3 miejscach zdjęcia nie zachwycały poziomem. Oczywiście, domyślacie się (chyba), że nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia, po tych wszystkich zachwytach, które wypisałem wcześniej. A mógłbym tak chwalić „Ragnarok” jeszcze długo… już więcej nie napiszę o kolejnym pomysłowym cameo Stana Lee, czy też o totalnie niespodziewanym występie dwójki BARDZO znanych aktorów (jak Marvel to ukrył przed nami?!:D).

Idźcie do kina, warto! A jeśli po seansie tego zabawnego, komiksowego i pomysłowego filmu wystawicie mu negatywną opinię, mam dla Was smutną wiadomość – jesteście nudziarzami 😉
/WT

Ocena: 9/10

 

 

3 uwagi do wpisu “Blues Brothers [Recenzja: Thor: Ragnarok]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s