Krwawe pieniądze [RECENZJA The Black Monday Murders]

Pierwszy tom The Black Monday Murders był dla mnie niewiadomą. Owszem, wiedziałem, że Hickman to człowiek współodpowiedzialny za event Nieskończoność, ale na temat samego komiksu nie robiłem w zasadzie żadnego researchu. Wyczytałem tylko, że zbiera dobre recenzje, oraz że powinien mi się spodobać.

Już pierwsze strony komiksu zwiastowały petardę. Krach na Wall Street z 1929r., samobójstwa, okultyzm. A później jest już tylko lepiej. Po krótkim wprowadzeniu poznajemy głównych bohaterów i wydarzenie, wokół którego będzie kręcić się historia – morderstwo partnera zarządzającego największego banku inwestycyjnego na świecie, Daniela Rotschilda. I następstwa tego okrutnego morderstwa.

skok.jpg

Opowieść Hickmana została nam zaserwowana w klimacie noir, co jest niewątpliwym atutem tego dzieła. Mamy tutaj dwa główne wątki, jako następstwa wspomnianego wcześniej morderstwa. Pierwszy z nich kręci się wokół siostry zamordowanego Daniela, Grigorii, czarnej owcy wracającej z wygnania, by zająć należne jej miejsce po bracie:  atrakcyjnej, chłodnej, wyrafinowanej. Drugi wątek opowiada nam o detektywie Theo Dumasie, dla którego jest to powrót do pracy detektywa po tym, jak niespodziewanie zastrzelił na ulicy nieuzbrojonego mężczyznę, w mieszkaniu którego znaleziono kilka ludzkich głów w lodówce, oraz przyszłą ofiarę przywiązaną do łóżka. Powiedzieć, że Theo ma dobre przeczucie to mało, on dostrzega rzeczy niewidoczne dla ludzkiego oka, a jego zdolności dedukcji zdają się przewyższać te, z którymi mamy do czynienia czytając, bądź oglądając przygody pewnego sympatycznego detektywa, zamieszkałego przy Baker Street w Londynie.

Komiks narysowany jest bardzo dobrą kreską – klimat noir służy opowieści, ale nie jest to zwykła historia kryminalna czy horror. Wspomniany przeze mnie na początku okultyzm przewija się przez całą historię, ukazując finansowe elity jako ludzi zdeprawowanych, nie posiadających hamulców, którzy zawarli pakt z jakąś nieczystą siłą. Bardzo dobrze napisane są dialogi – już na samym początku podczas wykładu Wiktora Erasko możemy docenić kunszt scenarzysty. A to dopiero początek historii. Sama elita finansjery to efekt mariażu z pozoru dwóch różnych szkół, dwóch różnych światów – elitarnego amerykańskiego i dość surowego rosyjskiego. Doprowadza to do ciekawych relacji między bohaterami mającymi jeden wspólny cel: władzę. Do tego dochodzi postać tajemniczej Abby, wychodzącej co chwila z cienia. Tutaj nie ma słabych i płaskich postaci, każda z nich ma głębię i niepowtarzalny charakter.

narody

Wartością dodaną jest wiele smaczków i nawiązań do tzw. teorii spiskowych. Okultyzm? Proszę bardzo, Bohemian Grove, zresztą nawiązanie było nawet w serialu House of Cards. Nazwisko Rotschild? Cóż, tym, którzy znają nieco historię powstawania banków centralnych, nazwisko to jest nieobce. Staranne dobieranie żon / mężów potomstwu? Żadna tajemnica, wielkie rody robią tak od zawsze – świetnie to opisał choćby Hongbing w Wojnie o Pieniądz. Tajna organizacja z przypisanymi rolami? Każdy pewnie słyszał o masonach czy podobnych przypadkach. I tak dalej można by wymieniać – w komiksie jest naprawdę dużo nawiązań dla fanów podobnych teorii. Tutaj jest to wszystko, a do tego pokazane jest dość spójnie i tworzy dość ciekawy obraz elit.

Uzupełnieniem fabuły są przerywniki pomiędzy kolejnymi aktami, mają one formę pamiętników, akt policyjnych, spisanych dialogów czy różnych opisów. Rzucają one nieco światła na to, co się dzieje na kartach komiksu, choć też skrywają sekrety: część tekstu na nich bywa zamalowana czarną kreską, jak w dokumentach z klauzulą ściśle tajne, co tylko wzmaga uczucie tajemniczości historii.

The Black Monday Murders jest komiksem nietuzinkowym, skierowanym do dojrzałego odbiorcy. Mam przeczucie graniczące z pewnością, że wśród braci komiksowej będzie on zdecydowanie dobrze odebrany.

 

/Rafał

OCENA : 8/10

 

Za egzemplarz komiksu dziękuję wydawnictwu NonStopComics (https://nonstopcomics.com/)

 

k5wzip1

 

 

OKŁADKA: miękka
WYDAWCA ORYGINAŁU: Image Comics
SCENARIUSZ: Jonathan Hickman
RYSOWNIK: Tomm Coker
TŁUMACZENIE: Paweł Cichawa
GATUNEK: horror, kryminał
ILOŚĆ STRON: 240
DATA WYDANIA: 07.11.2017

Jedna uwaga do wpisu “Krwawe pieniądze [RECENZJA The Black Monday Murders]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s