Filmy

The good, the bad and the ugly [recenzja: Black Panther]

„Black Panther” miał być świeżym powiewem w trochę zatęchłym MCU. Nie zrozumcie mnie źle, bawię się znakomicie na każdej produkcji Marvela, ale trzeba uczciwie przyznać, iż większość filmów idzie według utartego i bezpiecznego schematu. Pierwsze recenzje krytyków dawały nadzieję, że „Czarna Pantera” będzie inna, spróbuje się czymś wyróżnić. Cóż, niestety nic takiego nie ma miejsca. Historia księcia T’Challa to dobra produkcja, ale nic poza tym.

Zobacz także: TOP 10: Najbardziej oczekiwane filmy 2018

UWAGA SPOILERY!

 

The Good

Jednym z większych pozytywów filmu jest na pewno scenografia, a szczególnie ukazanie Wakandy. Połączenie tradycyjnej afrykańskiej kultury z wysoce zaawansowaną technologią dało nad wyraz oryginalny wygląd krainy. Widać to zarówno w architekturze budynków, wnętrz, jak i w przedstawieniu różnych klanów, zamieszkujących Wakandę (szczególnie ciekawie wypadł wódz z dyskiem w dolnej wardze ubrany w garnitur). Ten kulturowy dualizm równie dobrze oddano za pomocą muzyki. Z jednej strony skorzystano z tradycyjnych plemiennych dźwięków, by w kolejnej scenie przeciwstawić je nowoczesnym hip hopem. Połączenie to wypadło na tyle udanie, że mimo iż nie jest fanem tego gatunku, bardzo dobrze sprawdziło się jako tło dla akcji na ekranie.

Skoro o akcji mowa, jak na MCU przystało, tutaj również nie można było narzekać (gdy owa akcja była – o czym poniżej). Wygibasy bohaterów (Pantery, czy generał jego przybocznej straży, Okoye) robią wrażenie i cieszą oko. Parę przegiętych scen tradycyjnie nie zabrakło, ale dopóki jestem w stanie uwierzyć, że taki superbohater jest w stanie je wykonać, pal licho. Szczególnie efektownie wypadł pościg w Korei, zarówno pod względem akcji, jak i od strony wizualnej – nocna czerń z kontrastującymi neonowymi kolorami dużego miasta to uczta dla oka na gigantycznym ekranie IMAX.

Wspomnianą scenografię i akcję świetnie uzupełniają efekty 3D. Gdy już spisałem tę technologię na straty, muszę przyznać, iż w IMAX sprawdza się wyśmienicie, o ile jest poprawnie zaimplementowana. Immersja w „Black Panther” jest momentami tak niesamowita, że w ujęciach z lotu ptaka przy wkraczaniu z góry do gigantycznej jaskini, zaczynałem się wychylać z siedzenia, bo mózg płatał mi figle, sprawiając wrażenie, iż zaraz spadnę z fotela.

Zobacz także: Blues Brothers [Recenzja: Thor: Ragnarok]

Krytycy chwalili głównego złoczyńcę i generalnie można się z tym zgodzić. Killmonger jest bezkompromisowy i brutalny. Jego motywacje są mocno rasistowskie (jestem w stanie sobie wyobrazić, że gdyby odwrócono role, byłyby kontrowersje na cały świat), ale dzięki temu wypada wiarygodnie jako pełnokrwista postać z misją. Jako przeciwieństwo świetnie uzupełnia go Ulysses Klaue, któremu w głowie tylko pieniądze, a do tego nie brakuje mu humoru na tle śmiertelnie poważnego Killmongera.

Generalnie większość postaci w tym filmie wypada nad wyraz dobrze. Czy to wspomniani złoczyńcy, czy postacie drugoplanowe jak Okoye i agent Ross. Na specjalne wspomnienie zasługuje siostra T’Challi, Shuri. Dziewczyna jako młody technologiczny geniusz jest pyskata do granic możliwości i nie odpuszcza nawet nowemu królowi. Postać ta służy również rozładowywaniu napięciu, gdyż wbrew ostatnim trendom w MCU, humoru jest tutaj dość niewiele. Nie można jednak stwierdzić, by go jakoś szczególnie brakowało. Jest go w sam raz i dokładnie tam, gdzie się nadaje, czyli jest świetnie wyważony, biorąc pod uwagę bardziej poważny ton filmu.

BlackPanther-TA.jpg

The Bad

Jak wspomniałem wyżej, na akcję nie ma co narzekać, o ile na ekranie coś się dzieje. Niestety film posiada dużo przestojów, przez co jego dynamika w znaczącym stopniu siada. Nie miałbym z tym problemu, gdyby „pomiędzy” zaserwowano nam coś ciekawego. Tutaj wychodzi jednak na jaw kolejna wada – „Black Panther” jest bardzo przewidywalny. Każdy „zaskakujący” element przewidywałem zanim do niego doszło. „Śmierć” T’Challi (i jego szybkie „zmartwychwstanie”, przez co nawet jako element dramatyczny kompletnie się ten motyw nie sprawdził), czy przyłączenie się górskiego plemienia do bitwy, to schematy tak wyświechtane, że scenarzyści naprawdę mogli się postarać o choć odrobinę oryginalności. Zaskoczyła mnie jedynie szybka śmierć Ulyssesa Klaue, nad czym bardzo ubolewałem, gdyż była to jedna z najlepszych postaci w filmie – zmarnowany potencjał. A skoro przy nim jesteśmy, nie rozbawiło was zaniechanie drugiego pościgu po ucieczce z aresztu, bo… scenariuszowo nie było to „potrzebne”? Nie ma to jak konsekwencja 😉

The Ugly

Efekty specjalne same w sobie były przyzwoite, ale momentami troszkę raziło ich niedopracowanie, jak by twórcom zabrakło pieniędzy na wykończenie, albo tworzyli je w pośpiechu. Nie potrafię wymienić konkretnych scen, gdyż nie analizowałem ich drobiazgowo – po prostu mam takie ogólne odczucie (dajcie znać, czy bredzę ;)).

Tak wyczekiwane sceny po napisach, mimo że dość ważne fabularnie, nie wywołały we mnie żadnych emocji – no może uśmiechnąłem się na widok Bucky’ego, ale to dlatego, że tę postać zwyczajnie lubię. Czego się spodziewałem? Chyba liczyłem na obecność Thanosa lub chociaż kogoś z Czarnego Zakonu.

Zobacz także: Jak zostać kolejnym Avengerem [recenzja: Spider-Man: Homecoming]

„Czarna Pantera” to generalnie niezły film, ale poza ciekawym połączeniem afrykańskiej kultury z technologią, niczym nie wyróżnia się na tle innych produkcji z MCU. Ba, gdyby nie powyższe, byłaby to jedna ze „słabszych” ekranizacji Marvela. Nie chcę tutaj również wchodzić w tematykę rasowo-polityczną, ale czasy mamy jakie mamy i film ten odniesie sukces przede wszystkim ze względu właśnie na treści polityczne i rasowe. Czy jest w tym coś złego? Absolutnie nie – gorsze filmy biły rekordy w box office, a „Black Panther” do złych nie należy.

Ocena: 6.5/10

[Irek]

black_panther_ver2_xlg.jpg

Zdjęcia: Impawards

Reklamy

3 komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s