Kobieta Wiking [recenzja: Vei. Tom Pierwszy]

Lubię się powtarzać. Zwłaszcza, kiedy mam rację. Jakiś czas temu pisałem, że Wikingowie na dobre wyszli z szafy i walczą o swoje miejsce w popkulturze. Serial Vikings, nowy God of War, gry planszowe (Blood Rage, Vikings gone wild) oraz książki… Czy jest lepszy moment, żeby wydać w Polsce nowy komiks traktujący o wojownikach z mroźnej północy?

stracone.jpg

Vei, nowość wydana przez NonStopComics, opowiada właśnie o nich. Tytułową bohaterkę poznajemy trochę jak słynnego Thorgala – zostaje odnaleziona na morzu podczas wyprawy Wikingów. Już od samego początku wiadomo, że Vei nie jest zwykłą kobietą. Nieufni i poszukujący sławy wojownicy ostatecznie godzą się na uratowanie jej życia, ale ceną ma być wskazanie, gdzie leży legendarna kraina olbrzymów: Jotunheim.

Zobacz także: Moda na wikingów

Na kolejnych stronach komiksu, poza przygodami Vei, jej pochodzeniem oraz rolą jaką ma do odegrania, poznajemy również postacie z mitologii nordyckiej. Są bogowie z Asgardu, giganci z Jotunheimu, jest też oczywiście walka między nimi, która odbywa się w postaci turnieju, gdzie reprezentanci obu stron muszą ze stoczyć ze sobą pojedynek. W tle tych wydarzeń jest pewna, nie do końca odkryta w pierwszym tomie, intryga, w której udział bierze, a jakże, przebiegły Loki (przedstawiony w dość zaskakujący sposób).

bifrost1.jpg

Komiks nie jest dziełem ambitnym czy ciężkostrawnym – jest lekki i przyjemny. W sam raz na jeden wieczór. Kreska Sary B. Elfgren jest ciekawa, może się podobać, podobnie jak scenariusz Karla Johnssona. Mamy sporo akcji, klimatu i dobrze napisanych bohaterów. Myślę, że komiks przypadnie do gustu niejednemu miłośnikowi fantasy i Wikingów. Ciekawy jestem, jak potoczą się losy Vei i jak zakończy się turniej między potęgami nordyckiej mitologii. Zwłaszcza, że tom pierwszy zakończył się lekkim cliffhangerem. Czekam na kontynuację!

/Rafał

OCENA: 6/10

Za egzemplarz komiksu dziękuję wydawnictwu NonStopComics (https://nonstopcomics.com/)

eqimastOKŁADKA: twarda
WYDAWCA ORYGINAŁU: Kartago
SCENARIUSZ: Karl Johnsson
RYSOWNIK: Sara B. Elfgren
TŁUMACZENIE: Magdalena Greczichen
GATUNEK: fantasy
ILOŚĆ STRON: 160
DATA WYDANIA: 18.04.2018

Jedna uwaga do wpisu “Kobieta Wiking [recenzja: Vei. Tom Pierwszy]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s