Nieugięty [recenzja: Daredevil. Nieustraszony!]

Wyobrażacie sobie niewidomą osobę, która zna sztuki walki i napiernicza przestępców w bebechy? Oczywiście, że wyobrażacie, w końcu Daredevil jest bardzo znanym superbohaterem, który dzięki Netfliksowi wyszedł poza ramy komiksu i doczekał się własnego serialu. Do niedawna było w Polsce dość ubogo, jeżeli chodzi o komiksy z jego udziałem, a większość z nas kojarzyła tego bohatera głównie z gościnnych występów oraz znakomitego albumu z serii Mega Marvel. Na całe szczęście, ten stan rzeczy uległ zmianie. Dzięki wydawnictwu Egmont miałem olbrzymią przyjemność poznać kawałek historii niewidomego mściciela w serii komiksów Daredevil. Nieustraszony! Na rynku niedawno ukazał się kolejny, piąty, dość opasły tom tej serii. Pierwsze trzy były napisane przez Briana Michaela Bendisa, za dwa kolejne odpowiada Ed Brubaker. Wszystkie jak dotąd trzymają poziom.

Zobacz także: SZORTY #1: Zabij albo Zgiń #3 + Paper Girls #3

DD3.jpg

A przynajmniej ja mam takie odczucie. Być może jestem na etapie, na którym bardziej podobają mi się historie bohaterów nie obdarzonych przegiętymi mocami, brutalne, gdzie bohater nie ratuje świata czy wręcz galaktyki, a raczej skupia się na miastu, dzielnicy, kilku przecznicach. Nie będzie tutaj dialogów w stylu: „Thanos? Ten z fioletowym ryjem? Znowu?” ani „Galactus? Eee tam, dzwoń do Richardsa”. Nie w Hell’s Kitchen, głównym obszarze działań niewidomego śmiałka. Na kolejnych kadrach zderzamy się z brutalną rzeczywistością, wannabe gangsterami, szychami pokroju Kingpina czy Owla, bezwzględnością ludzi mających niewiele do stracenia, bądź marzących o łatwym zarobku. Tutaj ludzie codziennie wstają do pracy, podróżują komunikacją miejską i mają masę problemów na głowie. W tym Matt. W kolejnych tomach towarzyszymy Daredevilowi w jego krucjacie przeciwko przestępcom, ale obserwujemy również zmagania z samym sobą. Wygląda na to, że wszyscy uparli się, żeby go złamać. Ujawnienie tożsamości to tylko jeden krok, w kolejce czekają wyzwolenie jego ciemnej strony, rozbicie rodziny, zasianie zwątpienia. Bo podobno każdego można złamać, trzeba tylko wiedzieć jak go podejść.

DD2.jpg

Zobacz także: SZORTY #2: Transmetropolitan #2 + Głębia #3 + Odrodzenie #3

W piątym tomie mamy do czynienia z następstwami pobytu w więzieniu i oczyszczenia Matta z oskarżenia o bycie Daredevilem. Nie jest łatwo, bo większość ludzi i tak jest przekonana, że to on co noc ubiera czerwony strój i rusza na łowy. Przestępcy, policjanci, sędziowie, cywile, oni wszyscy postrzegają go inaczej. Wydarzenia z poprzednich odsłon osiągają kulminację, a na horyzoncie kolejne kłopoty. Gdy Matt próbuje poukładać sobie życie i odbudować małżeństwo z Millą, ulice zaczynają spływać krwią, a przestępcy robią się brutalniejsi, mnożą się pytania i podejrzenia, że ktoś lub coś wpływa na takie zachowania. Na domiar złego, sama żona Murdocka zaczyna się dziwnie zachowywać i w przypływie gniewu doprowadza do dużego nieszczęścia. Daredevil z kolei miewa halucynacje, co dla wielu ludzi kończy się fatalnie.

DD1.jpg

Co z tego wyniknie? Tego musicie dowiedzieć się sami. Zaręczam, że warto. Wcześniej, oczywiście, zapoznajcie się z poprzednimi tomami i niech was nie odstrasza ich grubość, bo kolejne strony to czysta przyjemność czytania. Daredevil. Nieustraszony! to w mojej opinii jedna z trzech najlepszych serii wydawanych w Polsce. Pozostałe dwie to oczywiście Punisher MAX oraz Moon Knight, a tuż poza podium jest seria Zabij albo zgiń. Jedyne, czego mi trochę brakuje w tej serii, to większej relacji Matta z Bogiem, w końcu mściciel znany jest ze swojej wiary, która odegrała dużą rolę w kształtowaniu jego jako bohatera. Ale to tylko niewielki minusik, poza tym mamy świetne scenariusze i dobre rysunki. Szczerze polecam!

/Rafał Białek

 

OCENA 8/10

 

Egzemplarz komiksu dostarczyło wydawnictwo Egmont.

 

r4mgljj

 

OKŁADKA: twarda
WYDAWCA ORYGINAŁU: Marvel
SCENARIUSZ: Ed Brubaker
RYSOWNICY: Michael Lark, Paul Acazeta

TŁUMACZENIE: Marceli Szpak
GATUNEK: fantastyka
ILOŚĆ STRON: 304
DATA WYDANIA: 25.07.2018

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s