Komiks

SZORTY #8: Wielki Zły Lis + Zabij albo zgiń #4 + Monstressa #3

W dzisiejszych szortach zajrzymy w umysł popieprzonego gościa, który mógłby zostać najlepszym kumplem Franka Castle, pośmiejemy się z zabawnych przygód pechowego Lisa, a także zanurzymy w (zbyt) bogate uniwersum dziewczyny dzielącej ciało z potężnym demonem. Gotowi na jazdę bez trzymanki? Jedziemy! /Wojciech Tarczynski


Wielki Zły Lis

Lubię czasami przeczytać komiks całkowicie „z innej bajki”. Ile można patrzeć na tę ciągłą „dramę” wśród super bohaterów, polityczne perypetie, czy inne brutalne opowiastki dla dorosłych. Czasami po prostu trzeba zajrzeć do komiksu, który polepszy dzień, humor i pozwoli choć na chwilę powrócić do czasów beztroskiego dzieciństwa. Taki właśnie jest „Wielki zły lis” Benjamina Rennera.

20190102_133900

Historia pechowego lisa to lektura po prostu dla wszystkich. Kompletnie nie jest istotne, czy masz lat 10, czy też 50 – na pewno znajdziesz tutaj coś dzięki czemu uśmiechniesz się szeroko. Wiadomo, momentami bywa zbyt infantylnie, ale taka już formuła tego komiksu. Benjamin Renner stworzył niezwykle uroczą opowieść ze świetnymi rysunkami, dzięki którym poczułem się, jakbym oglądał zabawną kreskówkę. Co najlepsze, przygody Lisa doczekały się filmowej adaptacji i zgarnęły nawet nagrody dla najlepszej francuskiej animacji roku.

Komiks z linii „Krótkie Gatki” wydawnictwa Kultura Gniewu cieplutko polecam i wiem, że wasze dzieciaki/młodsze rodzeństwo będą miały niezły ubaw, ale także i Wy zrelaksujecie się przy lekturze.

Egzemplarz komiksu dostarczyło wydawnictwo Kultura Gniewu

46355516_1804150569711158_6276096179042254848_nOCENA: 8/10

TŁUMACZENIE: Krzysztof Umiński

OBJĘTOŚĆ: 162 strony
DRUK: kolorowy
DATA WYDANIA: 2018-11-15
WYDAWCA: Kultura Gniewu
WYDAWCA ORYGINAŁU: Delcourt


Zabij albo zgiń, tom czwarty

W poprzednim odcinku: recenzja tomu pierwszego na facebookurecenzja tomu drugiego na youtube, recenzja tomu trzeciego

Ostatni tom serii, zakończenie wątków i finał, o którym będę pamiętał przez lata! Ok, może nie jest do końca to prawda, ale zdecydowanie nie mam większych zastrzeżeń do tego komiksu. Pierwszy (oraz poniekąd drugi) tom zaostrzył mi bardzo apetyt, z czasem było gorzej, ale w finałowej opowieści dostajemy NARESZCIE kilka nowych rozwiązań i zgrabne zakończenie przygody mściciela w czerwonej masce.

20190102_133930

Przez większość tomu Dylan siedzi w zakładzie psychiatrycznym i próbuje wszystkim opowiedzieć jakim to jest madafakerem oraz że lubi biegać z shotgunem po ulicy. Problem w tym, że nikt mu nie wierzy, bo gdy on łyka kolejne psychotropy, to na ulicach miasta grasuje PRAWDZIWY mściciel. Jeśli to jest prawdą, to kim jest Dylan? Czym jest ten cholerny demon, który wymaga ofiar? Oraz dlaczego jeden z detektywów wygląda jak Stan Lee z lat 80?! Nie wszystkie odpowiedzi dostajemy, ale w sumie to i dobrze – to nie jest komiks z super bohaterami, gdzie rozwiązanie mamy na wyciągniecie ręki, nawet w tomie, który powinien nam teoretycznie takowe dostarczyć.

Przy wcześniejszych odcinkach tej historii za każdym razem przywoływałem postać Punishera. Frank Castle przychodził mi na myśl już od lektury pierwszego tomu, a finał tej opowieści najbardziej spodoba się właśnie fanom marvelowskiego mściciela. Ja bardzo lubię Franka, a więc ocena tego tomu pokrywa się z moim werdyktem za całą serię, polecam!

Zabij-albo-zgiń-4OCENA: 8/10

WYDAWCA POLSKIEJ WERSJI: Non Stop Comics
RYSOWNIK: Sean Phillips
GATUNEK: sensacyjny, thriller
ILOŚĆ STRON: 144
TŁUMACZENIE: Paulina Braiter-Ziemkiewicz
SCENARZYSTA: Ed Brubaker
DATA WYDANIA: 21.11.2018
WYDAWCA ORYGINAŁU: Image Comics


Monstressa, tom trzeci

w poprzednim odcinku: recenzja tomu pierwszego na facebooku, recenzja tomu drugiego

Moje wrażenia po trzech tomach Monstressy można zmieścić w jednym zdaniu: od zachwytu do obojętności. Z Monstressą mam ten sam problem co ze ślicznymi, mądrymi i rozgadanymi dziewczynami, z którymi próbujemy rozmawiać na imprezach, ale po prostu nie jesteśmy w stanie zbyt długo z nimi dyskutować, bo… rozmowa nie istnieje! Laska nie może przestać mówić, przedstawiać wielce rozbudowanych teorii i po dziesięciu minutach już nawet nie pamiętamy, o czym paplała kilka zdań wcześniej. Tak niestety jest z uniwersum Monstressy.

20190102_133828

Byłem zachwycony pierwszymi dwoma tomami opowieści o dziewczynie dzielącej ciało z potężnym demonem. Uwielbiałem chłonąć jej przygody i wielki świat stworzony przez Majorie Liu i Sana Takeda. Momentami było ciężko, kolejne, nowe postacie pojawiały się co chwilę, co kilka stron lądowaliśmy w nowej miejscówce. Na szczęście w połowie drugiego tomu miałem chwilę na odsapnięcie, a akcja na „tajemniczej wyspie” naprawdę trafiła w mój gust. Ale co z tego, skoro trzeci znowu zalewa nas taką ilością informacji, że tym razem muszę już wysiąść z tego pociągu. Naprawdę mam wrażenie, jakbym przy każdym kolejnym tomie tej serii musiał od nowa czytać te wcześniejsze – ilość postaci, wątków, miejsc akcji, a także i morze tekstu skutecznie odrzuciły mnie od lektury. Aż mam ochotę krzyknąć „Robicie dobrą robotę, ALE PRZYHAMUJCIE W KOŃCU!!!”

A szkoda, bo nadal uważam tę „amerykańską mangę”, jak ją nazwałem przy okazji recenzji pierwszego tomu, za naprawdę magiczną i oryginalną serię. Niestety, moim zdaniem autorki zbyt często i zbyt szybko próbują pokazać bogactwo i ogrom tego świata. Tak, to jest epicka opowieść, ale ta „epickość” przysłoniła budowanie samej fabuły. Być może gdybym miał więcej wolnego czasu i mógłbym go poświęcić na lepsze poznanie uniwersum Monstressy… ale niestety nie mam. Odpadam, wybaczcie mi…

Monstressa-tom-3OCENA: 6/10

WYDAWCA POLSKIEJ WERSJI: Non Stop Comics
RYSOWNIK: Sana Takeda
DATA WYDANIA: 10.10.2018
SCENARZYSTA: Marjorie Liu
GATUNEK: fantasy
TŁUMACZENIE: Paulina Braiter-Ziemkiewicz
ILOŚĆ STRON: 152
WYDAWCA ORYGINAŁU: Image Comics


 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s