Avengers: Endgame [RECENZJA SPOILEROWA!]

Trudno ocenić film, który zamyka pewną erę. Erę, którą śledziłem od samego początku (do tej pory pamiętam mój sceptycyzm przy pierwszym seansie „Iron Mana”, gdyż nie byłem fanem tej postaci). Ale jak to w życiu bywa, coś się kończy, coś się zaczyna. A skoro coś się kończy, to trzeba to skończyć z przytupem. I to z naprawdę solidnym!

UWAGA! SPOILERY!

The good

Finałowy pojedynek

Przyznam szczerze, że dość „kameralna” akcja w trakcie filmu uśpiła moją czujność. Poniekąd pogodziłem się z tym, iż dostaniemy mocny pojedynek resztki Avengersów z Thanosem, lecz bez totalnej rozwałki na gigantyczną skalę, czyli dokładnie to, co się działo w pierwszej fazie tejże bitwy. Co nastąpiło później, wzięło mnie totalnie z zaskoczenia. Pod taki właśnie finał buduje się cały film. Cieszę się, że twórcy postanowili prowadzić fabułę dość spokojnie (w porównaniu do „Infinity War”), bowiem dzięki temu epickość finału zaatakowała mnie ze zdwojoną siłą. Dla samej bitwy warto wybrać się po raz kolejny na seans, by móc jeszcze raz prześledzić, co tam się działo. [Ale i tak najważniejszy był Kapitan z młotkiem i „Avengers Assemble”! ❤ – Koń Naczelny]

Emocje

Film był niezwykle emocjonalny. To jedna wielka podróż przez ostatnią dekadę MCU. Studio długo budowało spójną całość (wiem, wiem, czasami „dopisywali” historię), by finalnie domknąć wszystko klamrą w „Endgame”. Widzieć ponownie wydarzenia z poprzednich filmów z innej perspektywy, sprawiało mi niesamowitą frajdę. Gul w gardle zaczął już w pewnym momencie doskwierać 😉

Zobacz także: Recenzja Captain Marvel

Smaczki

Taki „Heil Hydra” to genialny zabieg. I w tym momencie na sali kinowej można było łatwo wyłapać, kto jest fanem komiksów (albo choć trochę orientuje się w obecnych wydarzeniach), a nie tylko filmowego świata MCU. „Endgame” aż kipi od wszelkich nawiązań do poprzednich filmów, czy właśnie komiksowych pierwowzorów. Aż jestem ciekaw, co jeszcze mi umknęło.

Zmienione postaci

To co twórcy zrobili z niektórymi postaciami, to przechodzi ludzkie pojęcie – w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Profesor Hulk i Thor Lebowski dali mi taką dawkę humoru, że wystarczyło na nich tylko patrzeć i micha sama się cieszyła. Szacun również za konsekwentny bęben u boga piorunów, bo byłem wręcz przekonany, że twórcy będą chcieli jakoś magicznie go ogarnąć i wrócić do kaloryfera. Świetną przeciwwagą tych humorystycznych zmian był Hawkeye, który za sprawą tragicznych wydarzeń został brutalnym Roninem. Kolejny raz utwierdziłem się w przekonaniu, że filmowy Clint Barton to kapitalna, ale trochę niedoceniana postać.

Śmierć

Może zaskakiwać znikoma wręcz ilość zgonów, jeśli weźmiemy pod uwagę rozmach całej historii. Myślę, że co bardziej ogarnięci fani zdawali sobie sprawę, że pstryknięcie z „Infinity War” spokojnie można było cofnąć, dlatego „prawdziwe” śmierci bohaterów mieliśmy otrzymać przede wszystkim w „Endgame”. Przewidziałem bohaterski koniec Iron Mana, gdyż stawiałem albo on, albo Captain America (co nie zmienia faktu, iż Steve’a poniekąd też trafiłem). Za to Black Widow byłem kompletnie zaskoczony, tym bardziej że w planach jest film z jej udziałem (nawet jeśli mowa o prequelu). Dlatego też szkoda, iż trochę zapomniano o niej w finale, gdy żegnano Tony’ego Starka.

Pożegnanie Captain America

Bardzo spodobał mi się sposób, w jaki pożegnano Steve’a Rogersa. Idealny przykład na to, że hołd można złożyć nie tylko za sprawą smutnego pogrzebu, lecz także decydując się na grzejący serducho happy end. Godne pożegnanie postaci – chapeau bas, MCU!

avengers_endgame_thanos

The bad

Fryzura Captain Marvel 😉

Wiem, nawiązuje do komiksowego wizerunku, ale mi się nie podoba i już. Z drugiej strony lepsza taka wada, niż coś poważniejszego 😉

The ugly

Mała rola Captain Marvel

I kolejny raz Carol Danvers. Po wprowadzeniu jej w solowym filmie, spodziewałem się, że odegra większą rolę w „Endgame”. Z jednej strony cieszę się, iż mimo wszystko finał historii budowanej przez ponad dekadę koncentrował się na oryginalnych Avengers, ale z drugiej takie wpadanie i wypadanie dość kluczowej postaci wyglądało po prostu słabo. Ba, miałem wręcz wrażenie, jakby wrzucili ją do tego filmu na siłę – w takiej formie mogli ją sobie generalnie darować.

Podróże w czasie

Zawsze mam obawy przed filmami o podróżach w czasie, bo łatwo wpaść w pułapki fabularne, które mogą popsuć odbiór. O ile podczas seansu nie miałem czasu zawracać sobie tym głowy, tak już na spokojnie następnego dnia niektóre rzeczy dość mocno się gryzą. Twórcy mieszają chyba wszystkie możliwe teorie na temat podróży w czasie, jakby chcąc sobie otworzyć furtkę na wszelkie interpretacje. Z tego też powodu niektóre poczynania bohaterów w przeszłości nie mają swoich konsekwencji w teraźniejszości (np. Loki ucieka z Tesseractem, Nebula zabija swoją wersję z przeszłości, Steve pozostaje Stevem itd.), a powinny odcisnąć swoje piętno na wiele możliwych sposobów.  Jeśli nie chcecie, by film stał się po prostu głupi, lepiej nie wnikać za bardzo. Tym samym mam nadzieję, że wątek podróży w czasie zostanie odstawiony na półkę (pomimo powrotu Hanka Pyma).

Zobacz także: TOP 10 – Najlepsze gry 2018

Era Nieskończoności dobiegła końca. Z jednej strony smutek mnie ogarnia, ale z drugiej jestem podekscytowany, gdyż otwierają się nowe możliwości. Twórcy zapewne już szykują dla nas kolejną ekscytującą historię. Czy będą ją również budować przez dekadę? Czy skupią się na bardziej skondensowanych fazach? Czy teraz wprowadzą X-Men, albo Galactusa? Miliony pytań bez odpowiedzi…

„Avengers: Endgame” to sentymentalna podróż przez 11 lat powstawania Marvel Cinematic Universe. Brać udział w tej niezwykłej przygodzie to miód na moje nerdowe serce. Serce, które teraz krwawi, ale czas przecież leczy rany. Zamykam rozdział Infinity Saga i czekam na nowe epickie doznania.

/Ireneusz Podsobiński

Ocena Irka: 9/10


OCENY RESZTY REDAKCJI:

Koń Naczelny (Wojciech Tarczyński) – 10/10

Rafał Białek – 9.5/10

avengers_endgame_poster

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Avengers: Endgame [RECENZJA SPOILEROWA!]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s