Godzilla: King of the Monsters (RECENZJA)

Godzilla: King of The Monsters? Tak, świetne walki potworów i muzyka, która idealnie pulsuje razem z akcją. Tylko i aż tyle! Po wczorajszym, szybkim poście z wrażeniami, wielu z Was pisało do mnie z pretensjami, że ten film nie potrzebuje więcej, że czego ja wymagam, że idziecie do kina tylko na te potwory itp. Super, ale mamy rok 2019, kino jest przepełnione filmami które mają bardzo udane elementy, ale jako całość nie są dobrymi produkcjami. Taka właśnie jest nowa Godzilla.

Potworów i walk między nimi jest mnóstwo i oczywiście jest to WIELKIM plusem filmu. Problem w tym, że przez 60% (albo i więcej) widowiska musimy oglądać tragiczne rozwiązania fabularne i niemal kompletnie (ok, Charles Dance zawsze się broni, ale nie miał tutaj dużo do zagrania) słabe aktorstwo. Nie wiem czy kiedykolwiek widziałem tylu ludzi wychodzących z kina podczas seansu.

Kariera Millie Bobby Brown („Jedenastka” z Stranger Things) prawdopodobnie zakończy się na tym filmie. Serio, pewnie zagra jeszcze w kilku filmach na platformy streamingowe, ale nikt nie będzie chciał jej oglądać w kolejnej, wysokobudżetowej produkcji. Szczerze, aż się cieszę, że trzeci sezon Stranger Things będzie finałowy.

Zobacz także: Guilty Pleasure:  GODZILLA

Kolejne decyzje postaci, czy słabe zwroty akcji, aż proszą się o ciągłe „facepalmy” i wyszeptane „WTF”. Motywacja łotra filmu (człowieka) to po prostu jakiś żart z widza. Nie chcę Wam spoilerować, ale słynne „Martha” z „Batman v Superman” było już lepsze. Jakie to jest cholernie żenujące!

MV5BY2QwNWM0Y2EtYzBiYi00YWFjLWJjYWItNTQ2Y2QwMDY2YmZmXkEyXkFqcGdeQW1yb3NzZXI@._V1_

Oczywiście, nie oczekujmy głębi od tego typu widowisk, ale nie pozwólmy sobie, aby filmowcy obrzucali nas takim gównem. Przykładów jak to można zrobić dobrze, nie trzeba szukać daleko – pamiętacie Kong: Wyspa Czaszki? Też były walki wielkich potworów, ale fabuła była ciekawa, nie traktowała nas jak debila, na dodatek, było momentami zabawnie i nie był to wymuszony humor. Aktorstwo też dawało radę i filmu nie musiałem dzielić na wątki potwory/ludzie, bo całość miała ręce i nogi. Dlaczego w przypadku Godzilli tak nie można było robić?

Zobacz także: KONG Wyspa Czaszki 

Czy warto iść na nową Godzille do kina? Ironicznie, jeśli kompletnie wyłączycie się w tracie zamulaczy (czytaj: momentów tylko z aktorami), pójdziecie po kolejny popcorn przy „zwrotach akcji” i chcecie zobaczyć nawalające się GIGANTYCZNE potwory – koniecznie wybierzcie się do IMAXa! Świetne efekty i idealna muzyka aż proszą się aby ktoś wyciął wszystkie bzdury i stworzył 30-40 minutową laurkę dla fanów wielkiej Jaszczurki & Spółki. Tylko proszę, nie nazywajcie tego dobrym filmem. /WT

WALKI POTWORÓW I MUZYKA: 9/10
RESZTA FILMU: 2/10

MV5BOGFjYWNkMTMtMTg1ZC00Y2I4LTg0ZTYtN2ZlMzI4MGQwNzg4XkEyXkFqcGdeQXVyMTkxNjUyNQ@@._V1_

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s