Boss Monster + Niezbędnik Bohatera (RECENZJA)

Gra karciana Boss Monster to projekt, który od początku zapowiadał się ciekawie. Ukłon w kierunku oldschoolowych graczy, pamiętających 8 i 16 bitowce, wypada interesująco jako pomysł sam w sobie, więc to mogło się udać. Kiedy w końcu otrzymałem mój egzemplarz gry z dodatkiem Niezbędnik Bohatera, aż mnie ręce świerzbiły, żeby zagrać. Słyszałem wiele pozytywnych opinii, więc w te pędy przeczytałem instrukcję i pozostało czekać na innych graczy.

boh.jpg

WYKONANIE GRY

Nie jest to planszówka z masą figurek i pięknymi grafikami – to po prostu karcianka z retro grafiką, która jednak cieszy oczy, a niektóre podpisy na kartach przywodzą na myśl Lords of Waterdeep. Na oddzielną pochwałę zasługuje pudełko, kojarzące się z opakowaniem gry na NES (lub GameBoya, tak jest w przypadku dodatku). Znajdziemy również wiele nawiązań do popkultury, co daje dodatkowy plus dla klimatu. Wewnątrz pojemnika jest niewielka wypraska na karty, dzięki czemu są one poukładane i grę można szybko rozłożyć.

ZASADY

Te są niezwykle proste, choć na początku można odnieść inne wrażenie. Każdy z graczy dostaje Bossa, czyli głównego „złego” swoich podziemi. Co rundę będzie miał możliwość dociągnięcia karty i wybudowania kolejnej komnaty, przez którą będą przechodzić, zwabieni skarbami, bohaterowie. Każda taka sala może odebrać śmiałkowi część punktów życia, bądź wywołać opisany na niej efekt. Jeżeli nie powstrzymamy perfidnych NPC, ci zadadzą nam rany (5 obrażeń i game over). Jeżeli zaś zginą po drodze, dostaniemy kamień dusz (10 takich i wygrywamy). Dzięki dodatkowi do gry, będą oni wyposażeni w przedmioty, które – w zależności od tego, czy ranią nas, czy kopną w kalendarz – mogą wywołać więcej efektów.

czary.jpg

Tyle, czyli nie taki diabeł straszny. Gra się dość szybko, choć zdarzają się przestoje związane z matematyką i koniecznością policzenia wszystkiego, a także z decyzją o zagraniu czaru, dającego konkretny efekt. Są one na szczęście na tyle rzadkie, że nie wpływają znacząco na dynamikę.

WRAŻENIA

Gra jest przede wszystkim lekka i zabawna. Budowanie, bądź ulepszanie kolejnych komnat, zmusza graczy do odrobiny główkowania, liczenia, sprawdzania, jak to wygląda u innych. Czasem warto się zastanowić, czy spróbować zachęcić danego bohatera do wejścia do naszego lochu, czy raczej przemodelować podziemia w fazie budowy i wypuścić go do przeciwnika. Kart jest dużo, więc i losowość jest spora, ale z drugiej strony daje to dużą regrywalność. Niepowtarzalny klimat oraz piksele na kartach, stanowią dodatkowy atut. Karcianka ma niski próg wejścia, a to znaczy, że mogą w nią grać ludzie bez większego doświadczenia z planszówkami. Może akurat ten tytuł sprawi, że u niektórych wzrośnie zainteresowanie grami bez prądu. Namawiam was do zapoznania się z tytułem, ponieważ daje on naprawdę dużo dobrej zabawy.

/Rafał Białek

OCENA: 7+/10

Kopię gry dostarczył wydawca, Trefl Joker Line

830729_1Wydawca: Trefl Joker Line

Projektant: Johnny O’Neal, Chris O’Neal

Czas gry: ok. 15 min. na gracza

Wiek: od 13 lat

Zawartość pudełka podstawki: 155 kart + instrukcja

Liczba graczy: 2- 4 osoby

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s