Batman: Mroczny książę z bajki (RECENZJA)

„Mroczny książę z bajki”? Gdy dostałem ten album do recenzji, moje myśli zaczęły z niepokojem krążyć wokół jakiejś abstrakcyjnej wersji bajki dla dzieci. Na (nie)szczęście tytuł jest zdecydowanie mylący, więc ktoś może poczuć się rozczarowany, bo to w gruncie rzeczy stary dobry Batman bez znaczącego twistu w konwencji. Jeśli to ci odpowiada, jesteś w domu. Jeśli szukałeś czegoś zaskakującego… możesz to chociaż częściowo znaleźć w fabule.

Zobacz także: Wydział 7? Polskie Archiwum X?!

Przed domem Bruce’a Wayne’a pojawia się kobieta z córką, twierdząc, iż to jego dziecko. Błąd młodości czy próba wymuszenia kilku dolarów? Cokolwiek to by nie było, Batman rusza z odsieczą, gdy Joker porywa małolatę. Po co? Ano odwieczny wróg Nietoperka chce zmusić Wayne’a do wykupienia niezwykle kosztownego brylantu dla swojej ukochanej, Harley Quinn.

charming

„Love is in the air”, chciałoby się nucić, czytając ten komiks. Spokojnie, to nie jest żadne romansidło rodem z Harlequina (sic!), choć motyw miłości przewija się tu na każdym kroku. Mowa tu jednakże bardziej o miłości na swój sposób toksycznej, bo czyż związek Jokera i Harley jest normalny? Ba, nawet Bruce i Selina Kyle nie należą do kochanków w zdrowym tego słowa znaczeniu. A gdy w grę wchodzi duży majątek, w którymś momencie padną trupy.

Zobacz także: BOSS MONSTER – karcianka w styly gier retro!

Za album odpowiedzialny jest słynny włoski artysta, Enrico Marini. Liczyłem na to, że pokaże on swoją autorską wersję przygód Batmana i poniekąd to dostajemy. O ile Mroczny Rycerz wygląda jeszcze dość standardowo z pewnymi nowoczesnymi przeróbkami, o tyle Joker to już zabawa konwencją harlekina, przywodzącą na myśl postać Erika z „Kruka”, graną przez nieodżałowanego Brandona Lee. Dorzućmy do tego Killer Croca, pałającego się modyfikacjami ciała, czy silne (lecz momentami denerwujące) osobowości Catwoman i Harley Quinn.

charming 2

Marini wykonał kawał świetnej roboty od strony wizualnej, gdyż ten album chłonie się oczami – piękne rysunki, kolory i projekty postaci. Fabularnie również jest całkiem nieźle, jednakże bez rewolucji. Obawiałem się, że będzie dość przewidywalnie, ale autor zaserwował nam kilka twistów w historii, dzięki którym na właściwie dość prostą historię można spojrzeć w inny sposób – cwany, ale skuteczny zabieg.

„Mroczny książę z bajki” to bez wątpienia uczta dla oka – co drugi kadr mógłby posłużyć za obraz na ścianę. Fabuła wydaje się pod tym względem trochę odstawać, aczkolwiek jako całość bardzo zgrabnie splata się ze stroną wizualną. Jest mrok, jest karykaturalny humor, są emocje. No i jest Batman 😉

/Ireneusz Podsobiński

Ocena: 7.5/10

Egzemplarz komiksu dostarczyło wydawnictwo Egmont.

mroczny książę z bajki okładkaOkładka: twarda
Scenariusz: Enrico Marini
Rysunki: Enrico Marini
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Gatunek: superhero
Ilość stron: 144
Data wydania: 05.06.2019