Providence, tom 2 (RECENZJA)

W poprzednim odcinku: tom 1

Mimo że pierwszy kontakt z serią „Providence” nie był do końca tym, czego się spodziewałem, nadal z wielkim zaciekawieniem oczekiwałem kolejnego albumu. Czy akcja nabierze tempa? Jak mocno zbliżymy się do tajemnicy księgi? Czy bohater postrada zmysły? Ujmę to tak – jest odrobinę lepiej, ale to jeszcze nie to.

Dziennikarz Robert Black w końcu dostaje w swoje ręce „Halego Xięgę Gwiezdnej Mądrości”. O ile już samo jej poszukiwanie zaczęło wpływać na jego życie, o tyle teraz może się przekonać na własnej skórze, a może raczej umyśle, czy pogłoski są prawdziwe – kto przeczyta tę księgę, popadnie w szaleństwo. Niektóre wydarzenia bez wątpienia zmuszą go do zwątpienia w swoją poczytalność.

Drugi tom „Providence” nie nabiera tempa, ale już zdążyłem przyzwyczaić się, że to nie ten typ opowieści. Za to w końcu wydarzenia zaczynają odciskać na bohaterze swoje piętno – miałem wrażenie, iż w poprzednim albumie przechodził obok nich trochę zbyt obojętnie. Wiem, próbował sobie w ten czy inny sposób tłumaczyć, co również ma miejsce i tym razem, ale wszystko jest jakby bardziej na wyciągnięcie ręki. Szczególnie jedno z wydarzeń doprowadzi go prawie na skraj szaleństwa… no właśnie, tylko prawie…

Zobacz także: Czy wiesz że… CTHULHU!

 

Alan Moore w tym albumie posunął się nawet o krok dalej w porównaniu do dość szokującego „Neonomiconu”. Jeśli ruszyła was tam scena gwałtu, tutaj będzie jeszcze mniej przyjemnie, ale z trochę innych powodów – realistyczne ilustracje Jacena Burrowsa tylko potęgują efekty szokowania. Ciekawostką jest za to pojawienie się pewnego znanego pisarza, bez którego ten album nawet by nie powstał. I kolejny raz świetnym elementem jest raptularz – szczególnie znakomity fragment opisujący spotkanie Blacka z księgą Halego.

Drugi album „Providence” dostarcza już trochę więcej emocji, a akcja posuwa się naprzód (oczywiście w swoim ograniczonym tempie). Nadal ciężko stwierdzić, w jakim kierunku opowieść pójdzie, ale uznaję to za siłę tej serii – oczekuj nieoczekiwanego. Duet Moore / Burrows sprawdza się znakomicie i takiego Lovecrafta chcę oglądać.

/Ireneusz Podsobiński

Ocena: 7.5/10

Egzemplarz komiksu dostarczyło wydawnictwo Egmont.

providence t2 okładkaWydanie: 2019

Scenarzysta: Alan Moore

Ilustrator: Jacen Burrows

Tłumacz: Jacek Żuławnik

Typ oprawy: twarda

Data premiery: 23.10.2019