Batman. Przeklęty (RECENZJA)

„Batman – Biały Rycerz” zachwycił mnie i równocześnie udowodnił, że imprint DC Black Label to godna kontynuacja nieodżałowanego Vertigo. Gdy Egmont zapowiedział kolejny tytuł pod marką komiksów dla starszego czytelnika, nie mogło być inaczej – musiałem go mieć. I tak „Batman. Przeklęty” trafił w moje ręce, a ja podekscytowany zabrałem się za lekturę.

Zobacz także: Batman – Biały Rycerz 

Jeśli nie słyszeliście o tym komiksie, to na pewno obiła wam się o uszy afera z penisem Batmana. To w tej mini serii pojawiło się przyrodzenie Bruce’a Wayne’a, które wywołało burzę (w szklance wody) i wszelakiej maści moraliści mieli używanie. Efektem było całkowite wykupienie przez czytelników pierwszego druku, ogłoszenie przez wydawnictwo, że kolejne będą miały już ocenzurowaną wersję niesławnego kadru (m.in. polski egzemplarz), co poskutkowało wywindowaniem cen pierwszego numeru na portalach aukcyjnych. A dla zwykłych śmiertelników pozostał jak zwykle uśmiech politowania.

batman przeklety 2

Ale wróćmy do sedna sprawy, czyli samej historii. Jak przystało na DC Black Label, fabuła jest dość mroczna – to taka mieszanka superhero, horroru i powieści detektywistycznej. Podczas ostatniego pojedynku Batmana i Jokera, odwieczny wróg Mrocznego Rycerza ginie. Sęk w tym, że nasz bohater nic z tego nie pamięta. Z pomocą przychodzi John Constantine i wspólnie z Batmanem zagłębiają się w okultystyczny świat Gotham City. Innymi słowy, scenariusz Briana Azzarello balansuje na granicy rzeczywistości, szaleństwa i czarnej magii, zabierając czytelnika w podróż po mrocznych zakątkach miasta i umysłu Batmana.

Zobacz także: BATMETAL?!?!?!

O ile historia jest ciekawa i wciągająca, o tyle prawdziwym bohaterem tego komiksu jest Lee Bermejo. O matulu, jego rysunki są genialne! Każdy kadr to dzieło sztuki i aż chciałoby się obkleić pokój jego obrazami. Realizm rysunków w połączeniu z wyrazistymi kolorami daje piorunujący efekt. Potęguje to również format wydania, który jest bliski A4, więc obrazki są duże i każdy szczegół mamy jak na wyciągnięcie ręki. Strona wizualna bezsprzecznie pozwala poczuć czytelnikowi mrok historii, pełnej nadprzyrodzonej grozy.

batman przeklety 3

„Batman. Przeklęty” to kolejny strzał w dziesiątkę DC Black Label. Gdy jeden z mroczniejszych superbohaterów zostaje wrzucony w ramy horroru, nie można przejść obok tego obojętnie. Azzarello wciągnie was do jego ponurej jaskini, by Bermejo mógł ukradkiem zamknąć drzwi i wyrzucić klucz. Jestem przekonany, iż Egmont zaprezentuje nam jeszcze niejedną historię z tego imprintu, bo my, stare konie, po prostu potrzebujemy komiksów dla dorosłego czytelnika. A jeśli mało wam samej historii, tradycyjnie nie zabrakło galerii szkiców i okładek, jak również posłowia samego Azzarello.

/Ireneusz Podsobiński

Ocena: 8.5/10

Egzemplarz komiksu dostarczyło wydawnictwo Egmont.

batman przeklety okladkaWydanie: 2019
Scenarzysta: Brian Azzarello
Ilustrator: Lee Bermejo
Tłumacz: Tomasz Kłoszewski
Typ oprawy: twarda
Data premiery: 20.11.2019