DMZ – Strefa zdemilitaryzowana (RECENZJA)

Jak się okazuje, DC Black Label to nie tylko Batmany i inne superhero. Imprint potrafi zaskoczyć także oryginalnymi treściami, czego przykładem jest niniejszy komiks. „DMZ” wzięło mnie totalnie z zaskoczenia, gdyż opierałem się przed lekturą, ale Koń Naczelny przycisnął mnie kopytem i postawił przed faktem dokonanym. Tymczasem wystarczyło kilka pierwszych stron, bym całkowicie wsiąkł w historię o wojnie domowej w USA.

Zobacz także: Najbardziej oczekiwane filmy 2020

Na nowojorski Manhattan, tytułową strefę zdemilitaryzowaną, trafia młody stażysta fototechnik, Matthew Roth. Asystuje on słynnemu dziennikarzowi, Viktorowi Fergusonowi, laureatowi Pulitzera. Sytuacja szybko wymyka się spod kontroli i chłopakowi przyjdzie zmierzyć się z brutalną rzeczywistością DMZ. Chodzi nie tylko o kwestie przeżycia w nieprzyjaznym środowisku, bowiem w pewnym momencie nawet twoje własne Państwo będzie miało ochotę wpakować ci kulkę w łeb. Tylko pytanie: które?

dmz 01

Fabuła koncentruje się przede wszystkim na mieszkańcach Manhattanu, którzy znaleźli się między młotem a kowadłem. Jeśli bliskie jest wam „This War of Mine” (zarówno gra video, jak i planszówka), poczujecie się jak ryba w wodzie. Matthew szybko dorasta do roli fotoreportera i relacjonuje życie w DMZ, gdzie jedni próbują uszczknąć coś dla siebie, drudzy chcą utrzymać swoistą normalność, a reszta stara się po prostu przetrwać do końca wojny. Brian Wood, scenarzysta komiksu, specjalnie nie wgłębia się w powody wybuchu wojny domowej, gdyż jest ona zaledwie tłem do ukazania manipulacji po obu stronach, czy wpływu na relacje dziennikarskie, gdy „prawda” płynąca z ekranu jest daleka od tej bezpośrednio na ziemi.

dmz 02

Poza soczystymi historiami, od których niezwykle trudno się oderwać, album zawiera także kilka rodzynków. Dostajemy swoisty przewodnik po DMZ, w którym Matthew opisuje miejsca i ludzi tam żyjących, a nawet prezentuje odrobinę kultury (muzyka, książki), z którą można się zetknąć w strefie. Ponadto jako deser otrzymujemy pierwszą część długiego wywiadu z autorem komiksu, zatem możemy liczyć na kilka ciekawostek z powstawania albumu.

„DMZ – Strefa zdemilitaryzowana” to znakomita gratka dla fanów komiksów na pograniczu dzieła wojennego, fikcji politycznej i dramatu. Brian Wood stworzył żywe, lecz zaszczute miasto, które nie dość, że jest pełne postaci z krwi i kości, to jeszcze dodatkowo obiecuje nam multum ciekawych historii. Dawno nie cieszyłem się tak na kolejne albumy!

/Ireneusz Podsobiński

Ocena: 9/10

dmz okładkaWydanie: 2020
Scenarzysta: Brian Wood
Ilustracje: Riccardo Burchielli
Tłumacz: Tomasz Kłoszewski
Typ oprawy: twarda
Liczba Stron: 300
Data premiery: 22.01.2020