Darksiders Genesis

Pierwsze Darksiders ukazało sie 10 lat temu (styczeń 2010) i od tego czasu z zapartym tchem śledzę serię. Skomplikowane perypetie czterech jeźdźców Apokalipsy, zaprojektowanych przez rysownika Joe Madureire, już od początku wciągnęły mnie rozwiązaniami rozgrywki, nawiązującymi do takich klasyków jak The Legend of Zelda, Soul Reaver, czy God of War. 14 lutego na Playstation 4, Xbox one i Switcha zadebiutowała konsolowa wersja „Darksiders Genesis” (wersja PC miała premierę w grudniu 2019), spin-off serii, a zarazem czwarta gra w tym uniwersum.

W każdej kolejnej odsłonie mogliśmy się wcielić w innego z Jeźdźców, a więc przyszła kolej na ostatniego z czwórki – Stryfe (w polskiej wersji jako Waśń), oraz jego akimbo pistolety, wkraczają na scenę. Tylko że tym razem, po raz pierwszy w historii serii, przyjdzie nam kierować dwiema postaciami na raz (można wybierać kierowanego przez nas bohatera w locie, ewentualnie odpalić kooperacje przez internet, lub na jednym ekranie) i oprócz zabójcy z pistoletami, powraca tez War (Wojna). Nie jest to jedyna zmiana – w trzech poprzednich grach obserwowaliśmy rozgrywkę zza pleców bohatera, tym razem jednak postawiono na rzut izometryczny, przypominający popularne Diablo. Przez to tez sadziłem ze gra całkowicie porzuci klasyczne pomysły i dostaniemy zwykłego hack’n’slasha. Na szczęście tak się nie stało – oprócz masakrowania demonów, czeka nas również sporo eksploracji i odkrywania sekretów (z których wiele wymaga od nas umiejętności, które odblokowujemy w późniejszych partiach gry, a więc backtracking jest niezbędny), a także rozwiazywania prostych łamigłówek.

Zobacz także: TOP 10 Najbardziej oczekiwane filmy 2020

Produkcja zachowała ducha serii i każdy fan tego uniwersum poczuje się jak w domu. Fabuła nie odbiega od tego co już znamy – Stryfe oraz War zostają wysłani na kolejną misję przez tajemniczy Charred Council. Cel prosty: zlikwidować Lucyfera. Po drodze czeka nas kilka zwrotów akcji, morze przeciwników, oraz świetne dialogi między głównymi bohaterami (każdy z Jeźdźców to kompletnie inny charakter i śmieszkujący Stryfe, oraz poważny War, to dobrany duet). Powraca kilka znanych i lubianych postaci, jest np. kupiec Vulgrim, czy potężny demon Samael. Warto nadmienić ze fabuła „Darksiders Genesis” to prequel do wcześniejszych wydarzeń (które już ograliśmy), co w sumie jest już standardem tej serii (w rzeczywistości to nadal czekamy na fabularna kontynuacje pierwszej części Darksiders, ale nie będę Was zanudzał tym tematem).

save_21
Who let the dogs out
Woof, woof, woof, woof, woof

Największym powiewem świeżości w tej odsłonie (oprocz zmiany widoku, oczywiście) jest dla mnie wprowadzenie Stryfe’a. Reszta jeźdźców walczą głownie wręcz, a Stryfe uwielbia swoje pistolety (aczkolwiek nadal ma pod ręka bron biała) i rozgrywka nim zamienia Darksiders w „twin stick shootera”. Wyobraźcie sobie akcje – wpadacie do lokacji; ostrzeliwując MOBy próbujecie się od nich oddalić; w pewnym momencie jest ich zbyt dużo; przełączacie się na Wojnę i wbiegacie w tłum; wklepujecie kilka efektownych combosów i specjala; po czym znowu powracacie do Stryfe’a i odpalacie super moc, która przemienia Was w wielkiego demona wyposażonego w chainguna! Cóż za piękny chaos!

Zobacz także: Children of Morta (RECENZJA)

Na nudę nie można narzekać – pistolety mają kilka rodzajów naboi, moce Wojny również, do tego specyficzne drzewko rozwoju postaci (do podniesienia naszego poziomu służą specjalne orby, które wypadają z przeciwników). Dodatkowo, niektóre rozdziały pozwalają szybciej przemieszczać się, na grzbiecie naszych rumaków (bohaterowie gry to przecież Jeźdźcy, hello). Właśnie, rozdziały/poziomy – do tej pory w serii dostawaliśmy (mniej, lub bardziej) otwarty świat, gdzie mogliśmy odblokowywać nowe skróty, wraz z postępem w grze. „Genesis” rezygnuje z tego rozwiązania, na rzecz standardowego podziału na poziomy, których znajdziemy tu sztuk 16. Kilka z tego to małe miejscówki z większymi Bossami. Ale spokojnie, jak już wspomniałem wcześniej, gra skrywa wiele sekretnych miejscówek i innych „znajdziek” a więc wymasterowanie gry nie będzie tak szybkie (u mnie przygoda zamknęła się w ok 20 godzinach, ale nie zaglądałem w każdy kąt i grę przechodziłem na normalnym poziomie trudności). Oprócz fabularnych leveli, możemy także zrobić zadymę na specjalnych arenach.

save_9
KLIMAT!

Wszystko pięknie ładnie, mamy klimat i miodną rozgrywkę, ale co nie zagrało tak jak powinno? Zdecydowanie brak lootu – z MOBów niestety nie wypadają nowe oręża zbrodni, czy elementy dzięki którym możemy zmienić wygląd naszych bohaterów. Jest to patent, który wydłużyłby żywotność tej produkcji, zwłaszcza że już pojawiał się w serii wcześniej.
Co prawda nie jest to dla mnie minus, bo z chęcią zagram w więcej Darksiders w podobnej perspektywie, ale przez całą zabawę, towarzyszyło mi wrażenie że gram w niskobudżetową produkcję. Muzycznie to pierwsza klasa i radochy z mordowania demonów miałem mnóstwo, ale już same przerywniki w postaci statycznych plansz, czy mała różnorodność przeciwników, niestety dobitnie pokazywały ze budżet gry był o wiele mniejszy niż przy poprzednikach. Ale jednak można na to przymknąć oko, zwłaszcza ze gra kosztuje (premierowo) 2/3 ceny większych tytułów, a rozgrywka wciągnęła mnie tak mocno, że zapominałem o całym Bożym świecie (ironicznie, zwiedzając kolejne poziomy piekła).

„Darksiders Genesis” to spinoff popularnej serii który znane i lubiane rozwiązania pokazuje nam w nowej perspektywie. Fani tej sagi będą zadowoleni, a świeżaki, dzięki nowej formule, być może bardziej zainteresują się tym uniwersum. Warto. Wciąga jak diabli i nie pozwala się oderwać, aż do momentu gdy polecą napisy końcowe. Ale niech w końcu ruszą z tą fabułą do przodu, ile można wracać do przeszłości…

Wojciech Tarczynski

OCENA: 8/10

220px-Darksiders_Genesis_Box_Art_RPPlatforma na której grałem: XBOX One (gra jest dostępna także na PS4, Switchu, oraz PC)
Data Wydania: 14 luty 2019
Producent: Airship Syndicate / THQ Nordic
Wydawca: Koch Media Poland
Polska wersja: Tak (pełna)
Mój czas ukończenia gry: ok. 22godziny (normalny poziom trudności)
Review copy of the game provided by Dead Good Media.

 

 

save_2