Wojna Królów. Preludium (RECENZJA)

Gabriel Summers, brat Cyclopsa i Havoca, to ciekawa postać. Wprowadzony w Morderczej Genezie, szybko okazał się posiadać niezwykłe moce, olbrzymie pokłady nienawiści i potrzebę zemsty na pewnym kosmicznym imperium, co było pokazane w komiksie Powstanie i Upadek Imperium Shi’Ar. 

 

Marvel całkiem dobrze czuje się w kosmosie. Wojna Królów. Preludium to dość spory event, mający miejsce właśnie w odległej przestrzeni kosmicznej, który ukazuje rządy Gabriela, zwanego Wulkanem. A rządzi on twardą ręką, rozszerzając swoje wpływy w galaktyce. Na jego drodze staje grupa składająca się z ziemskich mutantów i gwiezdnych piratów zwanych Starjammers, prowadząc coś na kształt partyzantki. Pośród walk w kosmosie i wybuchów, niespodziewanie pojawia się pewna tajemnicza rasa, która rości sobie pretensje do Kryształu M’Kraan, a jednocześnie z całego serca nienawidzi Shi’ar. Zaburza to dość konkretnie układ sił i każdy musi się zastanowić nad niewygodnymi sojuszami. Wszyscy również wiedzą, że takie kolaboracje przeważnie kończą się nożem wbitym w plecy, ale czasem trzeba zaryzykować. Po drugiej stronie kosmosu Black Bolt, król Inhumans, podjął decyzję o opuszczeniu ziemskiego księżyca i podróż do gwiazd, gdzie jego rasa będzie miała okazję zemścić się zarówno na Skrullach jak i na Kree.

6759712-7253672144-vrrpv

Dość monumentalna historia, w której nie brakuje akcji, pomyślana jest bardzo dobrze – dwa imperia, wciągnięte w różne wojny, spojone na końcu obietnicą starcia. Różne perspektywy obu wydarzeń powodują, że komiks jest ciekawy i stanowi godną kontynuację wspomnianych we wstępie tytułów. Do tego główni bohaterowie są różnorodni i nie są to pierwszoplanowe postacie, przynajmniej dla polskiego czytelnika, co powoduje, że ten album czyta się z większym zainteresowaniem. Kosmiczne historie Marvela prowadzone są bardzo dobrze – ta nie stanowi wyjątku. Ostrzę sobie zęby na kolejny tom, który zapowiada dość grubą rozróbę. Jeżeli tylko autorzy zachowają poziom, jest na co czekać. Scenariusz jest dopracowany, momentami mocno przewidywalny, ale spójny i bez miejsca na nudę. Komiks posiada naprawdę wielu rysowników, lecz o żadnym nie można napisać, że jest słaby. Oprawa graficzna stoi na wysokim poziomie, co niezmiernie cieszy, zważywszy na dynamikę oferowaną nam przez twórców historii. Wydanie polskie przyozdobione jest twardą okładką z oddającą ducha opowieści grafiką, a na końcu komiksu dostaliśmy skrót tego, co się wydarzyło do tej pory. Wojnę Królów zdecydowanie warto mieć na półce, podobnie jak jej poprzedniczki.

/Rafał Białek

OCENA: 7/10

Egzemplarz komiksu dostarczyło wydawnictwo Egmont.

23695475o

 

Wydanie: 2020

Seria / Cykl: MARVEL CLASSIC

Scenarzyści: Dan Abnett, Andy Lanning, Andy Schmidt, Christopher Yost

Ilustracje: Paul Pelletier, Dustin Weaver, Frazer Irving, Bong Dazo, Paco Diaz Luque

Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz

Typ oprawy: Twarda

Liczba Stron: 292

Data Premiery: 26.02.2020