Western (RECENZJA)

Dla kogoś urodzonego w okolicach 1980 roku, pamiętającego czasy VHS, czymś naturalnym była znajomość z dwoma rodzajami filmów: karate i westernami. Produkcje z lat 60 czy 70 czasami leciały w telewizji, ale cieszyły się również dużą popularnością właśnie na „kasetach video”. Wtedy po raz pierwszy poznałem Charlesa Bronsona oraz Clinta Eastwooda, niedługo później usłyszałem, że geniusz odpowiadający za muzykę to Ennio Morricone. Dopiero po latach doczytałem o kimś takim, jak Sergio Leone i o jego rewolucyjnych pomysłach.

1

Duet Rosiński i Van Hamme jest doskonale znany polskim czytelnikom z serii Thorgal. Umówmy się, każdy nerd 30+ musi znać tę serię, albo chociaż kojarzyć. Niemal 20 lat temu postanowili na chwilę odetchnąć od słynnego wikinga z gwiazd i napisać coś innego. Podobno na stole były trzy opcje: erotyka, piraci albo kowboje i padło na tę ostatnią. Na całe szczęście dla nas!

Egmont zdecydowali się na reedycję tego komiksu i chwała im za to! Western to świetna opowieść naszpikowana zwrotami akcji, wystrzałami i bardzo dobrą fabułą. Mamy drugą połowę XIX wieku, rancza, banki z sejfami na zapleczu, indian, bandytów, szeryfów i podróżników. Oraz oczywiście rewolwerowców. Wszystko to, z czym kojarzą mi się westerny, zostało zebrane i upchnięte w tej opowieści graficznej. A mimo to nie czułem żadnego przesytu, tutaj nie ma nic na siłę, wręcz przeciwnie! Narracja opowiada o losach młodzieńca, doświadczonego przez życie – w tle przewijają się wszystkie te motywy, tworząc rewelacyjną atmosferę. Czytając go, czułem się jak bez mała 30 lat temu, oglądając produkcje, w których postacie nie są jednoznacznie dobre czy złe. Tutaj, podobnie jak wtedy, jest miejsce na całą gamę szarości, na dylematy moralne, na próby wzbogacenia się, bądź chociaż przeżycia, bez zadawania pytań o etykę.

2

Świetna fabuła przepadłaby w komiksie bez odpowiedniej oprawy graficznej. Na szczęście Rosiński po raz kolejny stanął na wysokości zadania i opowieść Van Hamme’a została okraszona fenomenalnymi ilustracjami. Zdecydowanie dobrym ruchem było również oszczędne korzystanie z barw, dzięki czemu historia jest bardziej klimatyczna, a cieszące oko kadry wciągają jeszcze mocniej.

Komiks wydany w twardej okładce posiada zawartość dodatkową, jaką są szkice. Te są naprawdę ciekawe i pokazują różne koncepcje, towarzyszące tworzeniu dzieła. Historię gorąco polecam, napisana jest bardzo dobrze od początku do rewelacyjnego zakończenia.

/Rafał Białek

OCENA: 8.5/10

Egzemplarz komiksu dostarczyło wydawnictwo Egmont.

23695449o

 

Wydanie: 2020

Scenarzysta: Jean Van Hamme

Ilustracje: Grzegorz Rosiński

Tłumacz: Ksenia Chamerska

Typ oprawy: Twarda

Liczba Stron: 80

Data Premiery: 26.02.2020