Fear Agent, tom 2 (RECENZJA)

W poprzednim odcinku: Whisky, cygaro i kosmiczna zadyma [recenzja: Fear Agent, tom 1]

 

Pierwszy tom Fear Agent był świetnym komiksem s-f. Jestem fanem gatunku, ale Rick Remender wziął mnie całkowicie z zaskoczenia. Dużo humoru, niesamowite przygody, a to wszystko podlane sosem z pulpy sprawiło, iż pochłonąłem opowieść szybko i z utęsknieniem czekałem na drugi tom.

Szczęśliwie Non Stop Comics niedawno wydali nową odsłonę przygód Heatha. W pierwszej części poznaliśmy głównego bohatera jako awanturnika, nie stroniącego od alkoholu. Wydawać by się mogło, że ten wykidajło jest nieustraszony i wiecznie żądny chwały, ale scenarzysta nagle postanowił nas zaskoczyć i pokazać nam, kim on jest tak naprawdę. Pierwsza część komiksu to smutna i nostalgiczna, acz nadal charakterystyczna dla tego tytułu, podróż w czasie do początków inwazji kosmitów. W brutalny sposób ukazany został upadek ludzkości i powolne wstawanie z kolan. Autor nie stronił od problematyki utraty bliskich, żalu, gniewu i beznadziei. Nie spodziewałem się tego. O ile Hustona poznałem jako kosmicznego kowboja, co nie powinno dziwić, w końcu pochodzi z Teksasu, o tyle tutaj obserwowałem jego podróż do miejsca, w którym wiele miesięcy temu przedstawił się czytelnikom. Twórca zaserwował nam jego głębię, co może tłumaczyć pewne postawy i wybory życiowe. To nadal jest świetny komiks s-f, nadal ma specyficzny humor, ale też zastanawiam się, jak często jest to śmiech przez łzy i życzenie śmierci, kiedy Heath nieustraszenie szarżuje na kolejnych przeciwników.

fearagent_vol1_tp

Druga część komiksu to z kolei świetna opowieść o kosmosie i zagrożeniach, jakie napotykają agenci Fear. Nasz znajomy Teksańczyk znowu jest sobą, przez co ładuje się w kolejne tarapaty. Sama historia jest dobrze pomyślana, a Remender świetnie wplata wątki relacji między bohaterami, w tym nietypowy trójkąt między byłą żoną a obecną partnerką Hustona. Dostaliśmy zatem nieco szerszą perspektywę działalności organizacji, co jest dobrym prognostykiem na kolejne tomy.

Zobacz także: TOP 10 filmów o epidemiach

Obie części spina mnogość akcji, wybuchy, dziwne rasy kosmitów, zaskakujące zwroty akcji i typowy dla serii humor. Jest bardzo dobrze. Wizualnie nie ma się do czego przyczepić, rysownicy świetnie wybrnęli z pomysłów Remendera i zaserwowali nam kadry wypełnione brutalnością oraz całą masą zjawisk z głębi przestrzeni kosmicznej. Heath stał się człowiekiem z krwi i kości, ale komiks pozostał bez zmian – nadal trzyma poziom, a jego czytanie cieszy. Oczywiście nie obyło się bez dodatkowych grafik: galerii okładek i szkiców.

Polecam!

/Rafał Białek

OCENA: 8/10

 

fear-agent-tom-2-b-iext56938382

 

Wydanie: 2020

Seria/cykl: FEAR AGENT

Scenarzysta: Rick Remender

Ilustratorzy: Tony Moore, Jerome Opena

Typ oprawy: miękka

Liczba stron: 240

Data premiery: 24.02.2020