TOP 10 Albumów metalowych do słuchania w czasie apokalipsy

Ostatnie tygodnie (miesiące?) nasz świat stanął do góry nogami. Zmuszeni do siedzenia w kwarantannie, możemy posłuchać ostrej muzyki, która jest naszą „ścieżką dźwiękową do apokalipsy”. Oprócz standardowego składu (Koniu Naczelny, Irek i Rafał), o pomoc przy wyborze albumów poprosiłem Przemka Pawełka (dziennikarz Polskiego Radia, a także ceniony krytyk i bloger) oraz Rafała Kwaśnego (muzyk, fan retro, łysy z Techlandu). Co sądzicie o naszej TOPce? Dajce znać!


Fear Factory – Demanufacture/Obsolete

Ha! Niby dwa albumy, ale konkretnie ze sobą powiązane. Zresztą, cała twórczość Fear Factory idealnie nadaje się na soundtrack do „końca świata”. Koniecznie z „Zero Signal” przy napisach końcowych dla naszej cywilizacji! (bonus: teledysk do kawałka Resurrection) /Wojciech Tarczyński

Zobacz także: 20 gier na 20-lecie Playstation 2

Avatar – Hail the Apocalypse

Znajdziemy tu zarówno melodyjny death metal, groove metal czy dźwięki bardziej awangardowe. Tytułowy utwór swoją teatralnością fajnie ilustruje apokaliptyczne szaleństwo. /Ireneusz Podsobiński

Dimmu Borgir  – Death Cult Armageddon

Jeśli początek tego kawałka nie brzmi jak wstęp do apokalipsy to ja już nie wiem ;). Symfoniczny black metal jak ulał pasuje do końca świata. Niech się wali, niech się pali! /Ireneusz Podsobiński

Zobacz także: Czy wiesz że… The Prodigy!

Lamb of God – As The Palaces Burn

Agresja, wściekłość i rewelacyjne riffy, połączenie tego wszystkiego sprawiło, że długo nie byłem w stanie się podnieść. Muzyka w sam raz na ciężkie czasy. Apokalipso, nadchodź! Przy tych dźwiękach będę gotowy! /Rafał Białek

Disturbed – The Sickness

Jak już nadejdzie apokalipsa, jakakolwiek by ona nie była, będę przemierzał pustkowia w wehikule z tą muzyką na głośnikach. /Rafał Białek

Zobacz także: Czy wiesz że… Batmetal!

Sepultura – Chaos AD

Bo tytuł idealnie wydaje się pasować do momentu, w którym obecnie stoimy. /Przemek Pawełek

Megadeth – Countdown to Extinction

 

Bo pesymistyczna, apokaliptyczna wizja sugeruje, że w tym momencie może stać ludzkość, gdy koronawirusa złapią wszyscy – 20% ludzkości wymrze, 80% pozostanie z pochorobowymi dysfunkcjami układu oddechowego, a reszty dopełni recesja, izolacja i wojna o ostatnią rolkę papieru toaletowego. /Przemek Pawełek

Megadeth – Rust in Peace

 

Płyta, przy której ostatni gasi światło. Ale jest i nutka optymizmu – mój syn jeszcze nie mówi, a już nie może się przy niej powstrzymać od pląsania. /Przemek Pawełek

Zobacz także: TOP 10 Najlepsze produkcje o epidemiach

Blut aus Nord – Hallucinogen

Ostatnie, jesienne wydawnictwo francuskiego Blut aus Nord bardzo często lądowało w mojej playliście w ostatnich miesiącach. Niby spokojnie, a jednak złowieszczo sączył się, zapowiadając obecny czas. Apokaliptyczny black metal najgorszego sortu. /Rafał Kwaśny

Master Boot Record – Floppy Disk Overdive

 

W ostatnich dniach ducha podnosi wykonawca z zupełnie innej bajki. Włoski artysta Master Boot Record zadebiutował nieco ponad trzy lata temu, serwując swój kryształowy new wave of chiptune metal.
Najnowsza płyta – Floppy Disk Overdive – zawiera zagadkę, której odkodowanie skutkuje downloadem bonus tracków. /Rafał Kwaśny