Escape Quest (RECENZJA)

O grach paragrafowych słyszałem dawno temu. Nie miałem okazji się w nie zagłębić, zdążyłem już o nich zapomnieć, a tu ni z tego ni z owego Egmont zaatakował dwoma tomami Escape Quest. Pierwszy z nich, Poszukiwacze Zaginionego Skarbu, osadzony jest w klimatach przygodowych, drugi zaś, Za Garść Neodolarów Więcej, to cyberpunk.

Tytuły przykuły uwagę tak starego konia, jak ja. Nie byłem jedynie pewien, czy nie jestem już zbyt stary na tego typu rozrywkę, zwłaszcza że grywam ostro w gry planszowe, które wymagają dość sporo pomyślunku. Escape Quest jest przeznaczone dla jednego gracza, natomiast uważam, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby pograć w to np. z dzieckiem, przyjmując rolę Mistrza Gry. O ile dziecko ma ponad 12 lat. Albo z przyjaciółmi. Ja grałem solo. I bawiłem się całkiem nieźle.

IMG_0215

Zacznę może od minusa: niektóre zagadki bywają denerwujące, irytujące, musimy się domyślić, o co dokładnie chodzi i czy nie ma tu np. błędów w tłumaczeniu. A może po prostu miałem gorsze dni? Nie zepsuło mi to jednak zabawy. Łamigłówki są różnorodne: jedne wymagają liczenia, inne spostrzegawczości, kolejne zaś odrobiny abstrakcyjnego myślenia i przyjrzenia się im z boku. A jak coś nie idzie, to jest też easy mode: na końcu książki znajdują się wyjaśnienia tychże. Po ich rozwiązaniu idziemy na wskazaną stronę, gdzie odkrywa się przed nami fabuła i kolejne zagwozdki.

IMG_0217

Oprawa graficzna stoi na całkiem niezłym poziomie. Ilustracje są bardzo dobrze skrojone pod klimat przygody, a skacząc od strony do strony możemy cieszyć oczy i zagłębiać się w historię. Fabuła nie jest zbyt skomplikowana, ale to kolejny plus: nacisk został położony na samą zabawę i o to chyba chodziło. Zarówno Poszukiwacze Zaginionego Skarbu, jak i Za Garść Neodolarów Więcej dostarczyły mi po 2-3h gry każda. Na jesień wydawca zapowiedział kolejne tomy i sądzę, że jest to dobra opcja na chłodne i długie wieczory. Mam nadzieję, że nie popełnię nadużycia, porównując Escape Quest do takich planszówek jak T.I.M.E. Stories czy Detektyw, w których grupowo odkrywamy kolejne elementy przygody i łamigłówki, ale takie skojarzenie nasunęło mi się samo. Poziom skomplikowania co prawda o wiele mniejszy, lecz zabawa sprowadza się do tego samego: nowa lokacja, kolejny orzech do zgryzienia i decyzja do podjęcia. Polecam!

 

/Rafał Białek

OCENA: 7/10

 

Egzemplarze gry dostarczyło wydawnictwo Egmont.

 

 

neo

Okładka: miękka
Scenariusz:  Corentin Lamy, Joffrey Ricome

Rysunki: Laurent Miny

Tłumaczenie: Marek Puszczewicz

Gatunek: cyberpunk

Ilość stron: 96

Data wydania: 13.05.2019

 

 

 

 

poszuk

Okładka: miękka

Scenariusz:  Antoine Bauza, Corentin Lebrat, Ludovic Maublanc, Theo Riviere

Rysunki: Christophe Swal

Tłumaczenie: Marek Puszczewicz

Gatunek: przygodowy

Ilość stron: 96

Data wydania: 13.05.2019