Super Naukoledzy: 2099 (RECENZJA)

„Super Science Friends” to kanadyjska kreskówka, którą można oglądać na YouTube. Opowiada ona o grupie supernaukowców pod dowództwem Winstona Churchilla, w skład której wchodzą znane postacie, takie jak Albert Einstein, Maria Skłodowska-Curie czy Sigmund Freud. Ich zadaniem jest obrona świata przed nazistami i wszelkimi innymi wybrykami na tle naukowym. Wszystkie chwyty dozwolone, włączając w to podróże w czasie.

Zobacz także: Saints Row: The Third Remastered (RECENZJA)

Ta zabawna kreskówka, która doczekała się również polskiego tłumaczenia, „Super Naukoledzy”, charakteryzuje się sporą dawką akcji, nawiązań popkulturowych i inteligentnego humoru. Wersja komiksowa to nie jest jednak pójście na łatwiznę, czyli zwykłe przeniesienie znanych historyjek na papier. Twórcy postanowili puścić oczko w kierunku fanów komiksów i wydali album „Super Naukoledzy: 2099”.

Jak nie trudno się domyślić, akcja ma miejsce w dalekiej przyszłości – w dystopijnym świecie rządzi superkomputer Z3. Tej tyranii przygląda się jego żona, hakerka Ada Lovelace, która potajemnie planuje bunt. Nie jest to jednak taka prosta sprawa, gdyż to ona sama uratowała pierwotną wersję swojego męża, mimo iż wiedziała, jak się to skończy. Wybór moralny trudny, mission: impossible, więc do akcji wkracza supergrupa, czyli Super Naukoledzy w wersji, której jeszcze nie znacie.

Z adaptacjami kreskówek do komiksów (czy jakiegokolwiek medium audiowizualnego do pisanego/obrazkowego) mam taki problem, że brakuje mi zawsze wszystkiego tego, co otrzymuję w tym pierwszym. Animowana seria to również muzyka czy świetnie dobrany dubbing. Zaczynając czytać komiks poczułem z początku pustkę i dziwną ciszę. Oczywiście z czasem zacząłem podkładać „głosy” w głowie, ale sami wiecie, że to nie to samo.

Pomimo tych niedogodności, komiks czyta się błyskawicznie (może nawet za szybko) i dostarcza masę radochy (jeszcze więcej, gdy jest się zaznajomionym z kreskówką). Historia jest ciekawa, zabawna, nie brakuje tradycyjnego twistu czy od groma odwołań do znanych dzieł popkulturowych (chociażby „Nic nam tu po takich szubrawcach” i plejada gwiazd w klubie w Splocie Czasu i Przestrzeni). Ilustracje są proste i oszczędne w formie, ale idealnie oddają styl znany z kreskówki (nota bene autorem scenariusza i rysunków jest Polak kryjący się pod pseudonimem Xulm), zaś tłumaczenie niejednokrotnie odwołuje się do polskich dzieł („Kupą mościpanowie”). Jako bonus otrzymujemy sporych rozmiarów dodatek (1/3 całości!) na temat powstawania komiksu, tworzenia postaci itd.

„Super Naukoledzy: 2099” to udany komiks z postaciami znanymi z kreskówki, choć nie zdołał uciec od problemów związanych z takową formą. O ile jednak jesteście w stanie sobie z nimi poradzić, czeka was zabawna podróż w czasie. Ba, być może nawet nauczycie się czegoś na temat naukowców (przyznaję, nie wiedziałem, kto to Tapputi).

Ocena: 7.5/10

/Ireneusz Podsobiński

Egzemplarz komiksu dostarczyło wydawnictwo Wydawnictwo23.

 

Wydanie: 2020

Fabuła: Brett Jubinville

Scenariusz i rysunki: Xulm

Typ oprawy: miękka

Data premiery: 29.05.2020