Kiedyś było lepiej ;-)

Żyłem w czasach, kiedy muzyka była ciekawa.

A przynajmniej ciekawsza niż teraz. Żyłem w czasach, kiedy muzykę się chłonęło, teraz się jej co najwyżej słucha. Oczywiście jest to ględzenie starego konia, takie samo ględzenie jakie słyszymy od każdego starszego pokolenia – oni mieli The Doors, Led Zeppelin, Dire Straits, Deep Purple…

Ale na serio, dzięki temu że Spotify weszło do Polski nieco nadrobiłem zaległości muzyczne. Okazało się że wiele zespołów ze schyłku lat 90 i początku XXI wieku nadal gra, są jakieś reuniony itp.

Ale to już nie jest to 😦

Czytaj dalej „Kiedyś było lepiej ;-)”

O ścieżkach dźwiękowych ględzenie.

imageKrótka piłka z mojej strony : podajcie mi trzy przykłady gier z ostatnich kilku lat, których ścieżka dźwiękowa zapadła wam w pamięć.

 

Liczę do pięciu.

Jeden, dwa, pięć, dziękuję.

Nie wiem dlaczego, ale jakoś ostatnio muzyka w grach jednym uchem wpada a drugim wypada. Jest niezła, ale w większości przypadków nie potrafię zanucić żadnego kawałka. W ciągu ostatnich lat ograłem od początku do końca około 100 gier (PC, X360, PS4), nie grałem w to co się nawinie, ale wybierałem gry z tych lepiej ocenianych, cokolwiek powinno mi pozostać w pamięci jeżeli chodzi o muzykę, prawda?

Czytaj dalej „O ścieżkach dźwiękowych ględzenie.”

Muzycznie o polityce.

Możesz nie interesować się polityką, ale polityka i tak zainteresuje się tobą. Zwłaszcza w Polsce to powiedzenie jest nad wyraz aktualne, a patrząc z boku na dwie strony zwaśnionych obozów (KOD i PiS) na przemian pukam się w głowę i się z nich śmieję.

Prawa wyborcze mam już połowę mojego życia, nieco więcej czasu interesuję się polityką, poglądy od dobrych 15 lat mam raczej stałe (przeszedłem drogę od lewa do prawa z młodzieńczą fascynają anarchizmem po drodze) a że se magistra zrobiłem z marketingu politycznego, to szybko mnie naszło skojarzenie z popkulturą na zasadzie „kto to do cholery kupuje”?

Czytaj dalej „Muzycznie o polityce.”